Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatka z buraków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatka z buraków. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 grudnia 2010

Sałatka śledziowa curry, sałatka z buraków i trochę o wigilijnym szwedzkim stole

Niejednokrotnie wspominałam, że tradycyjna kuchnia szwedzka jest kuchnią prostą i niezbyt wyszukaną.  Wynika to oczywiście z tego, że Szwecja w zasadzie dopiero po II wojnie światowej przestała być jednym z najbiedniejszych krajów Europy, społeczństwem wiejskim gdzie mięso i potrawy z niego były luksusem. To bardzo wyraźnie znajduje odbicie w zestawieniu klasycznego  szwedzkiego stołu świątecznego. Główną rolę na tym stole  pełnią kulki mięsne o których już pisałam tutaj, parówki, żółty ser, kilka rodzajów śledzia, szynka i chleb maczany w wodzie, w której się gotowała. Nie będę opisywać tradycyjnej ryby - lutfisk - ponieważ nigdy jej nie próbowałam. Oczywiście  wszystkie powyższe informacje nie odnoszą się do nowoczesnej kuchni szwedzkiej zapożyczjącej wiele interesujących elementów kuchni świata i tworzącej nowe, kreatywne zestawienia. Niestety tradycyjny szwedzki stól wigilijny przeciętnego Szweda, jakby na przekór całej masie kulinarnych porad świątecznych zamieszczanych we wszystkich  czasopismach -  gdzie znajdujemy wiele fascynujących czy wręcz innowatorskich przepisów - w dalszym ciągu wygląda tak samo jak wyglądał przynajmniej 60 lat temu,  a z pewnymi modyfikacjami dużo dawniej.

Nie da się jednak zaprzeczyć, że niektóre elementy tego stołu  - lekko unowocześnione - są bardzo sympatyczne i znalazły się jako ciekawostka na naszym "szwedzkim" stole, na który zaprosiliśmy odwiedzających nas w ostatnich dniach przyjaciół z Polski.

Śledziowa sałatka o smaku curry:
  • 400 g filetów śledziowych typu matjes
  • 1 cebula
  • 1 kwaśne jabłko
  • 2 jajka ugotowane na twardo
  • kilka łyżek majonezu
  • kilka łyżek crème fraiche lub gęstej kwaśnej smietany
  • troszkę dymki
  • ewentualnie sól & pieprz
  • 1 łyżka ulubionej mieszanki curry - lub więcej
Przygotowanie:
Pokrojone śledzie wymieszać z drobno pokrojoną cebulą, jabłkiem, curry, crème fraiche i majonezem. Doprawić solą i pieprzem w razie potrzeby Posypać dymka lub pietruszką. 

Kolejnym elementem stołu, często występującym w towarzystwie kulek mięsnych jest sałatka z buraczków. Można ją oczywiscie kupić gotową, co wiele osób robi, ale oczywiście dużo lepsza jest zrobiona własnoręcznie.

Sałatka z buraków:

  • 6 buraków konserwowych, gotowanych lub pieczonych
  • 1 czerwona cebula
  • 1 kwaśne jabłko
  • kilka łyżek majonezu
  • 2 łyżki musztardy Dijon
  • 1 ząbek czosnku
  • sól & pieprz
 Przygotowanie:

Buraki pokroić w niewielką kostkę. Dodać pokrojoną bardzo drobno cebulę i jabłko. Wymieszać z majonezem, musztardą i wyciśniętym czosnkiem. Ewentualnie doprawić. Wstawić do lodówki na przynajmniej godzinę przed podaniem. Można przechowywać w lodówce do 3-4 dni.

czwartek, 3 czerwca 2010

Szwedzkie klimaty, czyli o kulkach mięsnych

Swedish meatballs, (svenska köttbullar) czyli szwedzkie kulki mięsne, to prawdopodobnie najbardziej znana specjalność szwedzkiej kuchni,  a też na pewno obowiązkowy element tzw. szwedzkiego stołu (smörgåsbord). Jest to swoją drogą dosyć ciekawe, dlaczego akurat szwedzkie kulki miały takie międzynarodowe przebicie, stając się daniem sztandarowym i wręcz przysłowiowym. Przecież właściwie każda kuchnia narodowa ma swoją wersję tego, dość w końcu, prostego dania. Może dlatego, że generalnie szwedzka kuchnia nie jest kuchnią specjalnie wyrafinowaną. Szwecja była krajem niezwykle biednym i takie potrawy jak kulki mięsne należały długo do rarytasów, jedzonych od wielkiego święta. Świadczy o tym to, że na tradycyjnym szwedzkim stole wigilijnym,  nie znajdziemy poza właśnie kulkami mięsnymi, śledziami i szynką, wiele więcej,  czyli zwykłe, jedzone przez cały rok potrawy. Dodać też trzeba, że pod szwedzkie strzechy kulki zawędrowały dopiero w XIX w., co w głównej mierze związane było z rozpowszechnieniem maszynek do mielenia mięsa.To tyle rozważań natury ogólnej. 

Tradycyjnie podaje się kulki w towarzystwie dżemu z borówek  (Lingonberry-jam, lingonsylt) i tzw. brązowego sosu. Każda szwedzka książka kucharska zawiera przynajmniej jeden przepis na kulki mięsne, a często więcej, i każdy dom ma swój ulubiony sposób na ich przyrządzenie. Nie ma też chyba domu, w którym jakaś wersja kulek mięsnych nie pojawiałaby się na stole przynajmniej kilka razy w miesiącu. I nic dziwnego, są bardzo smaczne i można je urozmaicać na nieskończone sposoby. Nie ma jednego, słusznego przepisu.
Ja również wypracowałam sobie swój przepis oraz oczywiście jego wariacje,  i na żądanie najmłodszego członka rodziny robię kulki, może nie co tydzień, ale przynajmniej raz na miesiąc.

Tym razem użyłam następujących składników:
  • 700 g mielonej cielęciny (najczęściej używam 50/50 mięsa wołowego/wieprzowego)
  • 4 łyżki bułki tartej namoczonej w mleku, śmietance lub wodzie (1 dl ok. 1/2 szklanki)
  • 1 duże jajko lub 2 małe
  • 1 cebula i 2 ząbki czosnku
  • dużo zielonej pietruszki
  • sól & pieprz, bazylia, chili i papryka
  • oliwa lub masło do smażenia
Namoczyć bułkę tartą i zostawić na 10 min. Wymieszać wszystkie składniki (ja daję surowy wyciśnięty czosnek i bardzo lekko przysmażoną, drobno pokrojoną cebulę) bardzo dokładnie. Wilgotnymi rękami formować kulki o pożądanej średnicy - im mniejsze tym lepsze. Mnie się udają kulki o średnicy mniej więcej 1,5 cm. Nie jest to wbrew pozorom ani trudne ani specjalnie pracochłonne.
Smażyć na rozgrzanej patelni, potrząsając nią często, żeby kulki były zrumienione z każdej strony. Co nigdy tak do końca się nie udaje, zawsze jakiś fragment jest bardziej przypieczony. Podawać z czym się chce. Pasują do wszystkiego, chętnie z ulubionym sosem.

Tym razem zrobiłam do nich inną wersję jednej z ulubionych tutaj sałatek, też obowiązkowego gościa szwedzkiego stołu, czyli sałatkę buraczaną czy buraczkową.
Bardzo spodobał mi się pomysł Polki na buraczane tzatziki vel tsatsiki (τζατζίκι) i zrobiłam jego wariant.

Składniki:
  • 1 mały jogurt grecki lub turecki (b. gęsty)
  • 4 ząbki wyciśniętego czosnku
  • dużo zielonego koperku
  • sól i pieprz
  • 4 ugotowane (lub upieczone) buraki pokrojone w słupki.
Wymieszać dobrze i schłodzić.
Tradycyjnie sałatkę robi się z majonezem i creme fraiche, czasem z dodatkiem jabłka. Jest ona dośc łagodna w smaku.
Niedawno widziałam przepis proponujący dodanie chrzanu i zrezygnowanie  albo z majonezu albo z creme fraiche. Wersja z czosnkiem była bardzo udana.
Kulki mięsne (zimne tym razem) stanowią też element ulubionej przez Szwedów kanapki, która wygląda, mniej więcej, tak jak obok na zdjęciu. Trudno ją jeść bez widelca i noża, chociaż są tacy, którzy próbują.