Na sporą porcję sałatki potrzeba:
- 600 g młodych ziemniaków
- 3-4 łodygi selera naciowego
- 5 cebulek dymek
- sporą garść kiełków słonecznika
- pęczek rzodkiewek
- 5 łyżek majonezu
- 150 g jogurtu lub śmietany
- 2 łyżki utartego chrzanu
- sól & pieprz
- natka pietruszki
Wyszorowane ziemniaki ugotować w osolonej wodzie. Wymieszać w salaterce składniki sosu. Pokroić umytego selera i rzodkiewki na plasterki. Wrzucić do sosu i wymieszać. Dodać pokrojoną dymkę, pokrojone w plasterki, ostudzone ziemniaki i kiełki słonecznika. Wymieszać delikatnie tak żeby ziemniaki się nie rozpadły. Podawać posypane dymką, natką selerową i przybrane rzodkiewkami. My jedliśmy z grillowanym rosbifem na zimno. Czy rzeczywiście tak jest roast beef po polsku? Myślę, że świetnie by było też z jajkiem sadzonym, lub jeszcze zupełnie z czymś innym. Można też ewentualnie dodać jajka na twardo do sałatki. Wtedy chyba już żadne dodatki nie będą potrzebne. W każdym razie sałatkę uznaję za bardzo udaną. Chupiący seler, lekko szczypiące w język rzodkiewki (nareszcie jakieś prawdziwe, na pewno nie z Holandii) i dodatek chrzanu stanowią bardzo przyjemną kombinację.
Polecam.
* Książka wydawnictwa Reader´s Digest
