Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bułki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bułki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 maja 2010

Bułki owsiane z żurawiną

Po pierwszej próbie zastosowania żurawiny w pieczywie, postanowiłam przystąpić do kolejnej. Poprzednie bułki wyszły bardzo dobre, ale też bardzo płaskie, więc tym razem zastosowałam trochę inną metodę postępowania z nimi, o czym dalej*.

Z podanej ilości wyszło 12 dużych bułek:
150 g płatków owsianych namoczonych w 250 g (2,5 dl) wody
100 g zakwasu żytniego
6 g świeżych drożdży
100 g żurawin (firmy St.Dalfour w słoiku)
350 g mąki owsianej (skrädmjöl)
50g siemienia lnianego
50 g ziaren sonecznika
12 g soli (2 łyżeczki)
200 g letniej wody (2 dl) lub mniej.
Rozpuścić drożdże w odrobinie letniej wody, dodać sól oraz kolejno wszystkie składniki i wyrobić ciasto . Jeśli będzie zbyt rzadkie dodać suche płatki owsiane. Ma być jednak dość luzne. Przykryć miskę folią i dać ciastu rosnąć do czasu podwojenia objętości (u mnie ok. 2 godziny). Wymieszać drewnianą łyżką i zostawić na koleją godzinę.
*Ciasto z mąki owsianej nie ma niestety zbyt korzystnych właściwości, szczeólnie jeśli chodzi o konsystencję. Postanowiłam więc zastosować ulepszoną metodę pewnej zaprzyjaznionej krakowianki, Mianowicie do dużych, papierowych, foremek mufinkowych nakładałam ciasto za pomocą dwóch łyżek prosto z miski w której wyrastało. Zapobiegło to rozlaniu się ciasta, bułki zachowały bardziej bułkowy wygląd i nie byłam obklejona ciastem od stóp do głowy.
Pozwoliłam im rosnąć w foremkach jeszcze ok. godzinę.  Nagrzać piekarnik do 250 stopni, piec bułki ok. 15-20 minut i  wystudzić na kratce.
Bułki są świetne, aczkolwiek troszkę gliniaste - inaczej mówiąc wilgotne. Myślę, że sama mąka owsiana to było jednak pewne przegięcie i następnym razem wymieszam ją z pszenną lub orkiszową.
Tak sobie myślę, że skoro mówimy grahamki, to właściwie te bułki mogłyby się nazywać żurawinowe owsianki.;)

wtorek, 18 maja 2010

Orkisz & żurawina

Jeśli z marchewką, to dlaczego nie z żurawiną? Wiedziałam, że w zamrażalniku mam żurawinę, kupioną na fali jejże propagowania, jako kolejnego, cudownego, naturalnego leku na większość dolegliwości człowieka wspólczesnego. W sklepach pojawiły się soki żurawinowe, żurawina suszona i mrożona, tabletki żurawinowe  - żurawina jednym słowem jest małą czarną naszych czasów - to znaczy dobra na wszystkie okazje.


Z podanej ilości wyszło 8 bułek  i 1 bochenek chleba. 
100 g płatków orkiszowych namoczyć w 200 g (2 dl) wody
170 g mrożonej żurawiny zalać wrzątkiem Poczekać aż nasiąkną i ostygną.
Następnie:
100 g zakwasu żytniego
10 g świeżych drożdży
550 g mąki orkiszowej
3 lyżki ziaren psyllium
5 łyżek ziaren słonecznika
12 g soli (2 łyżeczki)
200 g letniej wody (2 dl)

Rozpuścić drożdże w odrobinie letniej wody, dodać sól oraz kolejno wszystkie składniki (żurawinę odcedzić) i wyrobić ciasto (w  maszynie ok. 8 minut). Ciasto, dzięki zurawinie, miało bardzo interesujący kolor. Jeśli będzie zbyt rzadkie dodać suche płatki orkiszowe. Ma być jednak dość luzne. Przykryć miskę folią i dać ciastu rosnąć do czasu podwojenia objętości (u mnie ok.2 godzin). Wymieszać drewnianą łyżką i zostawić na koleją godzinę. Następnie wyłożyć ciasto na posypany  porządnie mąką blat i podzielić na dwie części. Jedną część przełożyć do wysmarowanej blachy (moją blachę wysypałam też maką razową) a drugą podzielić na mniejsze części, i uformować bułki. Oczywiście, jeśli chce się upiec tylko bułki, to formuje się tylko bułki;). Popędzlować wierzchy woda lub mlekiem i posypać płatkami orkiszowymi. Przełożyć bułki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (lub silikonową matą) i pozostawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę. Nagrzać piekarnik do 250 stopni, piec bułki ok. 15 minut a chleb ok. 40 minut. Zostawić do wystudzenia na kratce.Wyszło mi zbyt rzadkie ciasto i bułki wyszły bardzo płaskie. Następnym razem zwiększę ilość mąki.
Posypka się obsypuje w dalszym ciągu. Bułki nie są zbyt efektowne  w wyglądzie - płaskie i dość blade - ale smak wynagradza brak urody. Są pyszne - ziarna słonecznikowe, lekki orzechowy smak orkisza/u i kwaśno-gorzka żurawina są niezwykle udaną kompozycją smakową. Smakują świetnie z serkiem philadelphia. Polecam gorąco.
PS. Wiosenne impresje sztokholmskie. Widok z restauracji lunchowej w centrum miasta i targ warzywny też w centrum.

piątek, 14 maja 2010

Marchewkowo-owsiane bułki

Inspirację do dzisiejszych bułek  znalazłam na szwedzkim blogu kulinarnym  Rebeccas Kitchen. Bardzo spodobała mi się kombinacja marchewki z płatkami - jakaś taka "zdrowa",  prawie jak surówka. Przepis oczywiście zmodyfikowałam i w ten sposób powstały te oto własnie marchewkowo-owsiane bułki.
Z podanej ilości wyszło 8 dużych bułek i 1 spory bochenek chleba. 
150 g płatków owsianych namoczyć w 250 g (2,5 dl) wody
70 g pokruszonych (czy też zmiażdzonych ziaren owsa - ja kupuję gotowe  tzw. havrekross) zalać wrzatkiem. Niech postoją sobie godzinę. Następnie do pracy nad właściwym ciastem.
100 g zakwasu żytniego
10 g świeżych drożdży
130 g utartej dość grubo marchwii (jedna naprawdę duża lub 2 małe)
600 g mąki pszennej (użyłam Manitoba cream)
3 lyżki siemienia lnianego
12 g soli (2 łyżeczki)
200 g letniej wody (2 dl)

Rozpuścić drożdże w odrobinie letniej wody, dodać sól oraz kolejno wszystkie składniki i wyrobić ciasto (w
 maszynie ok. 8 minut). Jeśli będzie zbyt rzadkie dodać suche płatki owsiane. Ma być jednak dość luzne. Przykryć miskę folią i dać ciastu rosnąć do czasu podwojenia objętości (u mnie ok. 1,5 godziny). Wymieszać drewnianą łyżką i zostawić na koleją godzinę. Następnie wyłożyć ciasto na posypany  porządnie mąką blat i podzielić na dwie części.
Jedną część przełożyć do wysmarowanej blachy (moją blachę wysypałam też maką razową) a drugą podzielić na mniejsze części, z których należy uformować bułki. Oczywiście jeśli chce się upiec tylko bułki, to formuje się tylko bułki;). Popędzlować wierzchy woda lub mlekiem i posypać płatkami. Przełożyć bułki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (lub silikonową matą) i pozostawić do wrośnięcia na ok. 1 godzinę. Nagrzać piekarnik do 250 stopni, piec bułki ok. 15 minut a chleb ok. 40 minut. Zostawić do wystudzenia na kratce.
Bułki są naprawdę pyszne - chleb zresztą również. Niestety nie wiem dlaczego posypka się się strasznie obsypuje.
Przepis dorzucam do durszlakowych akcji: Festiwal płatków owsianych oraz Śniadanie majowe.