To zupełnie nieświąteczny post, ale w pewnym sensie taka kolejna szybka kolacja pasuje w czasie gdy wszyscy są światecznie bardzo zabiegani. W tym czasie kuchnia zaczyna być miejscem gdzie coraz więcej czasoprzestrzeni zajmuja święteczne przygotowania, ale przecież jednocześnie trzeba nakarmić rodzinę. To nie znaczy, że tak wygląda własnie moja kuchnia - ja ograniczam wszystko do minimum i zdecydowanie odkładam wszystkie przygotowania na ostatnią chwilę - czego nikomu nie życzę i nie polecam:)
Jak to zwykle z makaronem bywa przygotowanie kolacji odbywa się szybko i prosto. Tym razem wykorzystałam trochę wędzonej szynki, kawałek brokuła i trochę mrożonego groszku, a do tego sos z resztkami kilku serów.
Składniki na 4 porcje:
- 400 g tagliatelle
- 150 g wędzonej szynki
- 2 ząbki czosnku
- 1 brokuł
- 100 g mrożonego groszku
- po 50 g sera pleśniowego, ementalera i parmezanu
- 200 ml śmietanki 15%
- sól & pieprz
- pietruszka, szałwia lub inne ulubione świeże zioła
Pokrojoną szynkę podsmażyc na oliwie, dodać wyciśnięty czosnek i drobno pokrojone łodygi brokuła - zmniejszyć temperaturę, przykryć patelnię i dusić do momentu kiedy brokuły będa miękie. Dodać smietankę i utarte sery i gotować do momentu gdy sery się rozpuszczą. Dodać podzielone różyczki brokułów, groszek, sól i pieprz. Zagotować i podawać do makaronu ugotowanego al dente. Posypać pietruszką i ulubionymi ziołami.
I juz nic więcej nie robić w kuchni tego dnia ;)
