środa, 9 czerwca 2010

Skutki bezsenności czyli wiosenna sałatka ziemniaczana

Są takie dni kiedy nie można zasnąć, czasem przychodzą wtedy do głowy niezbyt mądre pomysły. Ale nie wczoraj;) Godzina 2 w nocy, przewędrowałam się po FB, obejrzałam film i dalej kompletnie nie chce mi się spać. Są takie dni kiedy jakoś nie można zwolnić obrotów. Dobrym lekarstwem w moim wypadku są często ksiązki kucharskie, jakoś tak uspokajają i pozwalają zapomnieć o wędrujących po problemach myślach. I tak własnie było wczoraj. Przypomniałam sobie o przyjemnej książce "Przepyszne ziemniaki"* i zaczęłam przeglądać dział poświęcony sałatkom. Zainspirował mnie przepis na sałatkę ziemniaczaną z selerem naciowym, dokonałam w nim w myślach pewnych zmian i spokojnie poszłam spać.
Na sporą porcję sałatki potrzeba:
  • 600 g młodych ziemniaków
  • 3-4 łodygi selera naciowego
  • 5 cebulek dymek
  • sporą garść kiełków słonecznika
  • pęczek rzodkiewek
 Sos:
  • 5 łyżek majonezu
  • 150 g jogurtu lub śmietany
  • 2 łyżki utartego chrzanu
  • sól & pieprz
  • natka pietruszki
Wykonanie:
Wyszorowane ziemniaki ugotować w osolonej wodzie. Wymieszać w salaterce składniki sosu. Pokroić umytego selera i rzodkiewki na plasterki. Wrzucić do sosu i wymieszać. Dodać pokrojoną dymkę, pokrojone w plasterki, ostudzone ziemniaki i kiełki słonecznika. Wymieszać delikatnie tak żeby ziemniaki się nie rozpadły. Podawać posypane dymką, natką selerową i przybrane rzodkiewkami. My jedliśmy z grillowanym rosbifem na zimno. Czy rzeczywiście tak jest roast beef po polsku? Myślę, że świetnie by było też z jajkiem sadzonym, lub jeszcze zupełnie z czymś innym. Można też ewentualnie dodać jajka na twardo do sałatki. Wtedy chyba już żadne dodatki nie będą potrzebne. W każdym razie sałatkę uznaję za bardzo udaną. Chupiący seler, lekko szczypiące w język rzodkiewki (nareszcie jakieś prawdziwe,  na pewno nie z Holandii) i dodatek chrzanu stanowią bardzo przyjemną kombinację.
Polecam.
* Książka wydawnictwa Reader´s Digest 

9 komentarzy:

filozofia smaku pisze...

Sałatki z ziemniaczkami to jest strzał w dziesiątkę;) Apetycznie się prezentuje

Agata pisze...

Właśnie zjadłam bułkę z miodem, a i tak mam ochotę na talerz takich pyszności!

Hankaskakanka pisze...

Jaka fajna!

Paula pisze...

sałatki z ziemniakami to jest coś!

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Ależ świetny przepis! Zwłaszcza dla mnie, kiedy na nowo zaczynam się przyjaźnić z ziemniaczkami!
Zapisuję! Pozdrawiam:)

Magdalena pisze...

salatka z mlodych ziemniaczkow jest gites w sezonie letnim :) za zaproszenie dziekuje i skorzystam oczywiscie, choc przyznam, ze nie wiem o co chodzi w tej zabawie...mam nadzieje, ze uda mi sie je zamiescic dzisiaj lub jutro (wyjezdzam do polski w sobote i to na prawie trzy miesiace, roboty multum)....pozdrawiam was!

asieja pisze...

i mnie ostatnio zdarzają się takie bezsenne chwile. wtedy często czytam kulinarne blogi :-)
a ta sałatka.. ulubiony smak wiosny.

lo pisze...

Sałatki ziemniaczane uwielbiam, a ta jest idealnie wiosenna. Ja również lubię z książką kucharską usypiać.

Ania vel Vespertine pisze...

Ha, pewnie każdy z nas tak ma :) Zasypianie z ksiażką kucharską to jedna z najprzyjemniejszych rzeczy, ale zanim człowiek ząży zgłodnieć ;)