czwartek, 20 maja 2010

Zamiast kanapki


 Tak właśnie wyglądają ostatnio moje śniadania, jeśli nie ma w domu świeżo upieczonych bułek;) Papryka nafaszerowana tutejszym serkiem homogenizowanym o ładnej nazwie Kesella*, sałatą, jajkiem i dużą ilością dymki. Farsz można sobie urozmaicać w rózny sposób np. serkiem granulowanym, zwykłym twarożkiem z ziołami (po wizycie w polskim sklepie, oczywiście), czy róznymi pastami zwykle używanymi do kanapek. Często zamiast papryki używam też cykorii. Wariacji na temat jest niezliczona ilość. Jest to dobre śniadanie lub lunch w II fazie diety Dukana

* Co ciekawe w Szwecji ten serek   używany jest głównie przy pieczeniu - czego przykładem są lussebullar czy lussekatter, bardzo popularne, słodkie bułeczki  z szafranem i rodzynkami, pieczone w okolicach dnia Św. Łucji (13 grudnia). Nigdy nie spotkałam się z nim w innych okolicznościach.

3 komentarze:

quinoamatorka pisze...

Super pomysł! A Wasze chleby są coraz piękniejsze, każdy profesjonalny piekarz byłby z nich dumny:)

My pisze...

idealny pomysł na przekąskę! super!

Monika pisze...

Quino, dziękuję w imieniu kolektywu ;)

A takie śniadania to ja robię w sezonie jadalnych warzyw w każdy weekend, albo takie faszerowane, albo wielką michę sałatki, jako odmianę od pracowych kanapek z całego tygodnia :)
Tylko sery zmieniam, feta, kozi, mozzarella, oscypek, twaróg, ziarnisty - na szczęście jest dużo do wyboru, bez wielu rzeczy bym się obeszła, ale bez serów w żadnym razie! Bez jajek też :)