niedziela, 30 maja 2010

Z bobem najprościej i jak "zrobić" kapary

Powinnam w zasadzie napisać stara sałatka z młodym bobem. Sałatka stara ponieważ pomysł pochodzi z wątku marghe, opublikowanego dawno temu w  GP.
Autorka, co prawda, nie używa do sałatki majonezu, ale ja kombinacji majonezu i jajek na twardo oprzeć się nie mogę, więc zamiast sosu z jej przepisu, użyłam właśnie majonezu. 
Prościej nie można. Ugotować bób (400 g) w lekko osolonej wodzie oraz 3 jajka na twardo. Wyłuskany bób, wymieszać z majonezem i dużą ilością pokrojenj dymki, dodać jajka i doprawić solą i pieprzem. Postawić w lodówce na jakiś czas, do przegryzienia się. Gotowe.
Mam do tej sałatki duży sentyment - przypomina mi chwile spędzone w miłym towarzystwie na łuskaniu bobu:) Od tego czasu nachodzi nas czasem ochota na zrobienie i zjedzenie tej sałatki. Można użyć oczywiście bobu mrożonego, ale u nas pojawił się właśnie młody. Jest to rarytas niebywały i można go kupić prawie wyłącznie w dzielnicach, w których są targi lub delikatesy tzw. orientalne.


A teraz "kaparach"...  Przy okazji przepisu na marokańską sałatkę ryżową, wspominałam o książce kucharskiej z lat 80-tych, której pomysłowy autor podawał sposoby zastąpienia, niedostępnych wówczas w Polsce, egzotycznych składników. Między innymi podawał przepis na kapary. Mylnie wtedy napisałam, że proponował owoce jakiegoś krzewu. Nie, zagadka została rozwiązana przez Kaję, która w komentarzu do wspomnianego przepisu, wyjaśnia tajemnicę. Cytuję więc, dla tych, którym może nie będzie się chciało tam zaglądać:
Po przekwitnięciu kwiatów nasturcji, zbiera się zielone, jeszcze miękkie owoce i marynuje w occie. 
Owoce nasturcji wrzucić do osolonego wrzątku i ugotować. Odcedzić.
Zaprawa z octu:
1/3 octu 10%
2/3 wody
ziele angielskie, nasiona kolendry, liść laurowy, do smaku sól, pieprz i cukier.

Do zalewy wrzucamy ugotowaną nasturcję, przez chwilę podgrzewamy na bardzo małym ogniu i rozkładamy do słoików. Dziekuję Kaju:)
 Proste prawda? Nie wiem, co prawda,  na ile przydatne, no ale przynajmniej już wiemy jak;)

6 komentarzy:

Just My pisze...

smakowite!

wegetarinka pisze...

"kapary" można zrobić z nierozkwitłych pąków kwiatów jadalnych, m.in stokrotek, mniszka czy nasturcji właśnie; pozdrawiam

kulinarne fajerwerki pisze...

Wygląda przepysznie, świeżo i wiosennie!

filozofia smaku pisze...

kocham bób;) i kaparki...ach...

lo pisze...

A mi bób kojarzy się z leniwym popołudniem na plaży, gdy siedzimy ze znajomymi i łuskamy bób, a dzieci naokoło się bawią. Bób to stały element moich wakacji.

Izaa pisze...

właśnie widziałam tez na GP wygląda pysznieee;):)