czwartek, 4 lutego 2010

Koślawe chlebki, które  miały być bagietkami

Na razie tylko zdjęcie, a przygody opiszę wkrótce. Na razie wybieram się na narty i w ogóle weekend bardzo jakoś zajęty.
 
Tak czy inaczej miałam z nimi masę problemów. Była to niezbyt udana próba. Zostały zjedzone, głównie jako grzanki. Generalnie przepis nie różnił sie zbytnio od prostego pszennego na żytnim zakwasie. Do tej pory nie wiem na czym polegał błąd;(
Ale chyba na razie nie będę tego problemu zgłębiać, tylko zajmę się chlebami, które się udają.

2 komentarze:

Pinos pisze...

Moje pierwsze wyszły koślawe. Kolejne zamiast zachowywać się jak na bagietki przystało, udawały ciabattę. Trzeciej próby nie było.

Anulka pisze...

Identyczny w kształcie chleb(miąsz taki sam) wypieka piekarnia MIELNIK w Straszynie kolo Gdańska; chleb nazywa się Słowiański (moja Mama nazwala go Krzywy)-bardzo smaczny.