niedziela, 28 listopada 2010

Klasyka domowej kuchni szwedzkiej czyli pytt i panna (resztki z patelni)

Złośliwi nazywają tę potrawę "przeglądem tygodnia" no i oczywiście coś w tym jest:) Jest to danie niezwykle proste, łatwe w wykonaniu i stanowi pole do niezliczonych wariacji. Można zrobić je z dodatkiem łososia, drobiu, resztek mięsa wołowego np. pieczeni lub wieprzowego, parówek czy kiełbasy. Jednym słowem ze wszystkiego co pozostało w lodówce w dziwnych ilościach. Jest też oczywiście wersja wegetariańska z dodatkiem warzyw lub quorn oraz tofu. Potrawa szczególnie aktualna w czasie gdy stajemy się coraz bardziej świadomi jak wiele jedzenia się marnuje i jak można temu zapobiec. Dziś zakończyła się w Szwecji akcja "czy potrafisz przeżyć tydzień bez robienia zakupów" więc uznałam, że właśnie pytt i panna będzie moim skromnym wkładem do tejże.
Podstawą tego dania są pokrojone w kostkę ziemniaki (najchętniej odmiany nierozpadającej się) i wyżej wspomniane resztki. W miom wypadku było to trochę kiełbasy, resztka pieczeni wołowej i kawałek wędzonej szynki.


 Pytt i panna na 4 osoby:

  • 6 ziemnkaków, pokrojonych w drobną kostkę
  • 1 duża cebula, pokrojona
  • 200 g resztek pieczeni wołowej
  • 100 g szynki wędzonej
  • 150 g kiełbasy
  • sól & pieprz
  • trochę  sosu worcestershire
 Ziemniaki usmażyć na maśle lub oliwie aż będą gotowe i lekko zrumienione, dodać cebulą i smażyć do momentu aż będzie zeszklona. Podsmażyć pokrojone mięso i dodać do ziemniaków i cebuli. Smażyć jeszcze chwilę i doprawić do smaku. Klasycznie podaje się z sadzonym jajkiem i konserwowanymi burakami. Proste i naprawdę pyszne. Polecam.
Powyższy przepis to klasyka i można, jak wspomniałam, zmieniać go w nieskończoność -dodając miedzy innymi inne przyprawy i inne rodzaje mięsa, wzbogacając go o warzywa, zmieniając dodatki - wymarzony do eksperymentów.

środa, 24 listopada 2010

Kurczak w bardzo różnym towarzystwie

Dzisiaj moje kolejne propozycje wykorzystania kurczaka i różnych innych rzeczy czasem zalegających w lodówce w ilościach niewystarczających na samodzielną kolację. Jak to często na naszym blogu bywa są to też przepisy na potrawy nieskomplikowane i przede wszystkim bardzo szybkie w wykonaniu. 


 Kurczak z kabanosami, papryką i cebulkami konserwowanymi:
  • 300 g filetów z kurczaka
  • 200 g kabanosów, pokrojonych w plasterki
  • kilkanaście małych cebulek konserwowych
  • 1 czerwona papryka, pokrojona
  • kilka suszonych pomidorów, drobno pokrojonych
  • 1 ząbek czosnku wyciśnięty
  • sól & pieprz
  • majeranek wg uznania
  • zielona pietruszka
  • 250 ml śmietanki 15%
  • oliwa
  • 4 porcje ryżu


Przygotowanie:

Ugotować ryż zgodnie z przepisem na opakowaniu. Można też użyć kuskus, guinoa lub bulgur.
Pokroić filety z kurczaka na niewielkie kawałki oraz kabanosy na plasterki. Podsmażyć kurczaka na oliwie i doprawić sola i pieprzem. Dodać pokrojone kabanosy i smażyć dalej kilka minut. Dodać wyciśnięty czosnek i majeranek.
Dolać śmietankę i pokrojone suszone pomidory i gotować na wolnym ogniu około 5 minut. W ostatniej chwili dodać pokrojoną paprykę i cebulki. Jeśli uznamy, że sos jest zbyt rzadki można dodać odrobinę maizena.
Na zakończenie dodać pokrojoną pietruszkę. Podawać z ryżem lub z czymś innym.

Jeśli chcemy, żeby danie było odpowiednie dla osób nie tolerujących laktozy i glutenu należy użyć produktów zamiennych.




*******


Kurczak z chorizo i fenkułem:
  • 300 g filetów z kurczaka
  • 200 g kiełbasy chorizo
  • 5 szalotek, posiekanych
  • 1 fenkuł pokrojony 
  • 2 zabki czosnku
  • 1 opakowanie krojonych pomidorów, ok. 400 g
  • 200 ml śmietanki 15%
  • 2 łyżki musztardy Dijon
  • sól & pieprz
  • oliwa
Przygotowanie:
Podsmażyć na patelni pokrojonego kurczaka i kiełbasę. Posolić i popieprzyć oraz dodać wyciśnięty czosnek. Przełożyć do innego naczynia. Na patelni podsmażyć szalotki i fenkuła (fenkuł ma być chrupiacy) i przełożyć do garnka z kurczakiem i chorizo. Dodać pomidory, musztardę i śmietankę i ewentualnie doprawić. Zagotować i podawać z ryżem.

wtorek, 16 listopada 2010

Kulki mięsne z sosem pomidorowym

Miały być szwedzkie kulki mięsne w tradycyjnym wydaniu, o których pisałam tu, ale zmieniłam zdanie i postawiłam na taki bardziej włoski wariant z sosem pomidorowym i makaronem.

Na około 70-80 kulek potrzebujemy:
  • 1000 g mielonego mięsa (najczęściej używam 50/50 mięsa wołowego/wieprzowego)
  • 6-7 łyżek bułki tartej namoczonej w mleku, śmietance lub wodzie  (ok. 3/4 szklanki)
  • 2 duże jajka lub 3 małe
  • 1 cebula i 3-4 ząbki czosnku, wyciśnięte
  • dużo zielonej pietruszki
  • sól & pieprz, bazylia, oregano, ew. papryka
  • oliwa lub masło do smażenia
Namoczyć bułkę tartą i zostawić na 10 min. Wymieszać wszystkie składniki (ja daję surowy wyciśnięty czosnek i bardzo lekko przysmażoną, drobno pokrojoną cebulę) bardzo dokładnie. Wilgotnymi rękami formować kulki o pożądanej średnicy - im mniejsze tym lepsze. Mnie się udają kulki o średnicy mniej więcej 1,5 cm. Nie jest to wbrew pozorom ani trudne ani specjalnie pracochłonne.
Smażyć na rozgrzanej patelni, potrząsając nią często, żeby kulki były zrumienione z każdej strony. Co nigdy tak do końca się nie udaje, zawsze jakiś fragment jest bardziej przypieczony


 Sos pomidorowy:
  • kartonik pomidorów ok. 400 g
  • 1 mała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 czerwona paryka chili
  • 200 ml bulionu warzywnego
  • sól & pieprz, bazylia, oregano
  • oliwa
Na oliwie poddusić drobno pokrojoną cebulę, dodać wyciśnięty czosnek oraz pokrojoną drobno paprykę chili i po chwili pomidory oraz bulion. Zagotować i gotować na małym ogniu ok. 5-10 minut. Można trochę zmiksować, co zrobiłam.
Podawać kulki z makaronem i sosem posypane świeżo utartym parmezanem.
Polecam:)

piątek, 12 listopada 2010

Tylko dla wielbicieli wątróbki ;)

Generalnie nie jadamy żadnych podrobów, poza własnie wątróbką od czasu do czasu. To moja kolejna propozycja na szybką kolację lub obiad oraz z zastosowaniem pora, który się jakoś do mnie przyczepił ostatnio. Ale to bardzo przyjemne warzywo, więc nie mam tego za złe nikomu.

Wątróbka z bekonem i porem na 4 osoby:
  • 500 g wątróbki cielęcej (moim zdaniem jest najlepsza)
  • 100 g bekonu
  • 1 spory por
  • 2 ząbki wyciśniętego czosnku
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 200 ml śmietanki
  • masło lub oliwa
  • sól & pieprz
  • zioła wg. upodobania
Przygotowanie: 
Wątróbkę pokroić na drobne kawałki (ja kupuję w plastrach dla ułatwienia zadania), posolić i popieprzyć i podsmażyć kilka minut na gorącej patelni aż bedzie ładnie zrumieniona - po czym odłożyć ją na bok. Podsmażyć pokrojony drobno bekon, dodać por i poddusić go troszkę, a następnie dodać czosnek i zioła. po chwili dodać sos sojowy i śmietankę oraz odłożoną na bok wątróbkę. Zagotować i podawać. Mnie to danie bardzo pasuje do ryżu, ale myślę, że zarówno makaron jak i inne dodatki będą też równie dobre.

sobota, 6 listopada 2010

Cytrynowa potrawka z kurczaka

To kolejny przepis, w którym głowną rolę mają kurczak i por oraz  kolejna propozycja na bardzo szybką kolację.


Składniki na 4-5 porcji:
  • 1 grilowany kurczak, obrany ze skóry i podzielony na mniejsze częśći
  • 1 por, pokrojony
  • 100 ml bulionu
  • 200 ml śmietanki (15%)
  • 2 ząbki czosnku
  • skórka starta  i sok z jednej cytryny
  • sól & pieprz
  • bazylia i pietruszka
Przygotowanie:

Por poddusić na maśle lub oliwie, dodać wyciśnięty czosnek i pokrojonego kurczaka. Dodać bulion i śmietankę oraz sok i skórkę cytrynową i doprawić. Podawać z ryżem. Gotowe:)
Można oczywiście użyć surowego mięsa kurczaka, wtedy przygotowanie będzie trwało nieco dłużej, ale i tak krótko.

środa, 3 listopada 2010

Drożdżowe kapuśniaczki

Jako że pojawiła się już świeżutko ukiszona tegoroczna kapusta, postanowiliśmy z mężem zainaugurować sezon na kapuśniaczki ;). A raczej B. marudził żeby zrobić, bo to jego ulubione pracowe śniadanie, dla którego nawet potrafi się poświęcić i wygnieść kapustę oraz ulepić bułeczki!

Przepis na ciasto mam od kilku lat jeden, sprawdzony wielokrotnie, podany kiedyś przez Quinoamatorkę w Galerii potraw.

  • 400 g mąki pszennej
  • 15 g świeżych drożdży
  • ok. pół szklanki mleka
  • 1 jajo, 1 żółtko
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka miękkiego masła
  • ok. 1 kg kiszonej kapusty
  • sól, pieprz, kminek

Ugotować kapustę, jeśli trzeba doprawić, w moich wsiowych sklepach jest doskonała kapusta z Charsznicy, do której dodaję tylko kminek i trochę pieprzu, poza tym jest idealna. Ostudzić, wygnieść (najlepiej łapami męża), pokroić, przesmażyć celem solidnego odparowania. Można najpierw zeszklić cebulę i dopiero dodać kapustę, ale naszym zdaniem najlepsza jest taka najprostsza, bez dodatków. Odstawić do wystygnięcia, w tym czasie zrobić ciasto.

Świeże drożdże rozetrzeć z cukrem i odrobiną mleka, poczekać aż zabąblują, wlać do mąki, dodać resztę składników, wyrobić gładkie i elastyczne ciasto, odstawić do wyrośnięcia (około godziny).
Zagnieść, podzielić na 14-16 części, każdą rozwałkować, kłaść na dłoni, nałożyć nadzienie, zlepić zakładając brzegi do środka, układać zlepieniem do dołu na blasze wyłożonej silikonem lub papierem. Ja jestem leniwa, więc robię z ciasta kulki, wałkuję je maszynką do makaronu i przekazuję mężowi do nadziania i zlepienia, w ten sposób produkcja jest błyskawiczna, a mąż potem nie może marudzić, że bułki koślawe albo słabo nadziane :D
Odstawić kapuśniaczki do wyrośnięcia na 1-1.5 godziny. Wyrośnięte posmarować mlekiem, piec w 180 st. C przez ok. 25 minut.