<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593</id><updated>2012-04-26T21:09:31.050+02:00</updated><category term='Zrazy wołowe zawijane'/><category term='na lato'/><category term='Turcja'/><category term='tarty'/><category term='zapiekany kalafior'/><category term='Sałatka z awokado i granatu'/><category term='barszcz afrykański'/><category term='graham w garnku'/><category term='Sernik na kruchym spodzie'/><category term='Pieczarki faszerowane z pomidorkami'/><category term='pieczony ser'/><category term='Królewskie Menu'/><category term='Israel'/><category term='Azja południowo-wschodnia'/><category term='Zupa-krem z selera naciowego'/><category term='por'/><category term='Grecja'/><category term='pappardelline z cukinią fetą i bazylią'/><category term='Węgry'/><category term='chleb orkiszowy z fenkułem'/><category term='Sałatki'/><category term='chleb orkiszowy z rozmarynem'/><category term='chleb pomidorowy z bazylią i oregano'/><category term='proziaki'/><category term='bułki owsiane z żurawiną'/><category term='kremowa zupa grzybowa'/><category term='wątróbka z bekonem i porem'/><category term='Pasta z salsiccia pomidorami i chili'/><category term='na ciepło'/><category term='sałatka z bobu'/><category term='Ameryka Środkowa'/><category term='grządka'/><category term='sałatka śledziowa curry'/><category term='Chleb pszenny z płatkami owsianymi i siemieniem'/><category term='Lasange szpinakowo-pieczarkowe'/><category term='Fricassé z cielęciny  pora i suszonych pomidorów'/><category term='placki'/><category term='Chleb razowy'/><category term='szwedzka sałatka z ogórków'/><category term='Marokańska harira'/><category term='szwedzkie kulki mięsne'/><category term='kwiatki'/><category term='Pieczone pierogi ze szpinakiem i fetą'/><category term='Ciekawostki natury kulinarnej'/><category term='Sałatka z  buraków z pomarańczą i koprem włoskim'/><category term='Biff à la Lindström - mielone po szwedzku'/><category term='chleb pszenny'/><category term='omlet z cukinią i jej kwiatkami'/><category term='chłodnik po polsku'/><category term='barszcz ukraiński'/><category term='dania mięsne'/><category term='zupy'/><category term='tarta ze szparagami i serem brie'/><category term='chleb mieszany'/><category term='placki kukurydziane z zielonymi pomidorami'/><category term='tabbouleh'/><category term='Afryka'/><category term='Ciasto bananowe z czekoladą'/><category term='chleb w garnku'/><category term='kulki mięsne z sosem pomidorowym'/><category term='Pieczarki faszerowane serem i ziołami'/><category term='pasztet'/><category term='tarta pomidorowa'/><category term='tagliatelle ze szparagami i zieleniną'/><category term='focaccia'/><category term='chleb mieszany; chleb słonecznikowy'/><category term='pasta jajeczna'/><category term='Amerykańska zupa z kukurydzy z bekonem'/><category term='chleb szpinakowy'/><category term='Gallo Pinto - ryż z fasolą z Kostaryki'/><category term='do chleba'/><category term='Tagliatelle z szynką brokułem i groszkiem w  sosie serowym'/><category term='&quot;Kapuśniaczki&quot; z grzybami'/><category term='bobotie - mięsna zapiekanka z RPA'/><category term='zakwas na żurek'/><category term='sałatka z buraków i ogórka'/><category term='Przekąski'/><category term='Awokado'/><category term='Chicken Jollof Rice'/><category term='chleb dla lenia'/><category term='Przystawki'/><category term='Makaron'/><category term='Włochy'/><category term='keftedes me avgolemono - klopsiki w sosie cytrynowym'/><category term='muffinki z bakaliami'/><category term='soutzoukakia smyrneika - greckie kulki mięsne w sosie pomidorowym'/><category term='kurczak z kabanosami i cebulkami'/><category term='Zapiekane muszle z farszem mięsnym'/><category term='makaron naprędce'/><category term='Tarta pomidorowo-szparagowa'/><category term='Prosty sos pomidorowy'/><category term='Placki z cukinii i marchewki'/><category term='tagine z kurczakiem i warzywami'/><category term='zupa z dyni'/><category term='chleb owsiano-pszenny z ziarnami'/><category term='Żurek'/><category term='na śniadanie'/><category term='Pierogi'/><category term='10 zdjecie'/><category term='multi-kulti chleb'/><category term='chleb na zakwasie pszennym'/><category term='tzatziki z rzodkiewką'/><category term='marchew'/><category term='na słodko'/><category term='Jajka'/><category term='tajska zupa warzywno-kurczakowa'/><category term='sałatka szparagowo-pieczarkowa'/><category term='na szybko'/><category term='chleb z miodem i słonecznikiem'/><category term='picadillo - danie mięśne z pomidorami i owocami'/><category term='kapuśniaczki'/><category term='sałatka bananowa'/><category term='chleb pszenno-żytni'/><category term='bułki marchewkowo-owsiane'/><category term='chleb na zakwasie żytnim'/><category term='South African Chicken Curry'/><category term='placki ziemniaczane z prawdziwkami'/><category term='Polska'/><category term='chleb orkiszowy'/><category term='chleb z figami i orzechami'/><category term='chleb pszenno-owsiany'/><category term='dip z awokado'/><category term='Bułki'/><category term='sałatka z bobem i jajkiem'/><category term='Pasta i pesto'/><category term='zakwas pszenny'/><category term='moussaka cukiniowo-ziemniaczana'/><category term='Krupnik'/><category term='Wege'/><category term='frittata ziemniaczana'/><category term='chleb z pestkami dyni'/><category term='risotto z kurczakiem'/><category term='liptauer - pasta serowa'/><category term='Kotlety schabowe w sosie curry z papryką i cebulą'/><category term='kapusta'/><category term='leczo'/><category term='Risotto z chorizo i suszonymi pomidorami'/><category term='chleb Mirabbelki'/><category term='napoje'/><category term='gulasz szeklerski'/><category term='Tarta Pinosa'/><category term='cytrynowe risotto'/><category term='kurczak po kubańsku'/><category term='wielkanoc'/><category term='Pytt i panna czyli &quot;resztki z patelni&quot;'/><category term='zupa ogórkowa z małosolnych'/><category term='zupa fasolowa'/><category term='risotto'/><category term='callaloo ze szpinakiem - zupa z Karaibów'/><category term='zakwas żytni'/><category term='gazpacho'/><category term='Hiszpania'/><category term='jesienny gulasz z dziczyzny'/><category term='zupa z topinambura'/><category term='prosta sałatka z tuńczyka'/><category term='turecka zupa jogurtowo-ryżowa'/><category term='Beszamel serowy'/><category term='Zupa kalafiorowa Brunoscha'/><category term='Skandynawia'/><category term='kurczak z chorizo i fenkułem'/><category term='miarki i wagi'/><category term='sałatka z buraków'/><category term='zapiekanka ziemniaczana'/><category term='chleb owsiany z fenkułem'/><category term='kurczak'/><category term='makaron z kurczakiem serami pleśniowymi  i rozmarynem'/><category term='bułki orkiszowe z żurawiną'/><category term='ryżowa sałatka marokańska'/><category term='briam - grecka warzywna zapiekanka'/><category term='Węgierskie Lángos'/><category term='barszcz z fasolą'/><category term='pasta z awokado i fety'/><category term='Papryka zapiekana z makaronem i serem'/><category term='sałatka kalafiorowa-brokułowa'/><category term='grilowany łosoś'/><category term='gulasz po skandynawsku'/><category term='kotlety jajeczne'/><category term='cytrynowa potrawka z kurczaka'/><category term='zielone pomidory'/><category term='Nie marnujmy jedzenia'/><category term='twarożek'/><category term='wiosenna sałatka ziemniaczana'/><category term='ziołowy graham'/><category term='makaron ze szpinakiem i pieczarkami'/><category term='gemmer - napój imbirowy'/><category term='chleb'/><category term='awokado z kawiorem'/><category term='Papryka faszerowana'/><category term='desery'/><category term='chleb pszenny na zakwasie żytnim'/><category term='cukinia'/><category term='jajka faszerowane na ciepło'/><category term='zupa szparagowa'/><title type='text'>Na 4 ręce</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>141</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-7338377825374784569</id><published>2012-02-19T11:03:00.001+01:00</published><updated>2012-02-19T11:05:31.768+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kremowa zupa grzybowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Pieprznik trąbkowy w kremowej grzybowej</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciekawe ile razy już tutaj pisałam na temat mojej miłości do zup - nie chce mi się sprawdzać - ale pewnie przy okazji każdego, publikowanego tutaj przepisu zupnego. Tak czy inaczej, nie przejmując się swoim własnym gadulstwem, powtarzam raz jeszcze: zupy kocham i będę je propagowała zagorzale, tym bardziej, że w kraju, w którym mieszkam obecnie, są traktowane niezwykle po macoszemu. A zupy - szczególnie te gorące, rozgrzewające nas w zimie, treściwe i bardzo pożywne - są niezwykle bliskie mojemu sercu. Więc czas na jedną z moich 100 ulubionych - grzybową, kremową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-P9OON6ZPKU8/Tz_SXI2BEGI/AAAAAAAACYw/PpAkjA9w3ds/s1600/trattkantareller.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-P9OON6ZPKU8/Tz_SXI2BEGI/AAAAAAAACYw/PpAkjA9w3ds/s320/trattkantareller.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Do przyrządzenia akurat tej zupy użyłam 3 rodzajów grzybów, leśnych pieczarek, suszonych prawdziwków i pieprznika trąbkowego.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pieprznik trąbkowy (&lt;i&gt;Craterellus tubaeformis&lt;/i&gt;) – gatunek grzyba z rodziny &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pieprznik_tr%C4%85bkowy" target="_blank" title="Pieprznikowate"&gt;pieprznikowatych, o którym więcej możecie poczytać tutaj&lt;/a&gt;. W Szwecji nazywany jest &lt;b&gt;&lt;i&gt;trattkantareller &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;co oznacza dosłownie kurki lejkowate - choć oczywiście kurki należa do innej grupy grzybowej - zabawna i bardzo trafna nazwa moim zdaniem. Jednak polska nazwa dużo bardziej mi się podoba.&lt;br /&gt;Według Wikipedii nie jest zbierany w Polsce. Ciekawe dlaczego?&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666; font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #666666; font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Zdjęcie obok&lt;span style="background-color: #eeeeee;"&gt;&lt;/span&gt; bezczelnie skopiowałam z Wikipedii&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;span style="color: #666666; font-size: x-small;"&gt;za co &lt;i&gt;przepraszam&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GhPBv6jop8I/Tz_jynm84YI/AAAAAAAACZA/zIo5WAiDQ84/s1600/krem+grzybowy.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="296" src="http://4.bp.blogspot.com/-GhPBv6jop8I/Tz_jynm84YI/AAAAAAAACZA/zIo5WAiDQ84/s400/krem+grzybowy.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Składniki na 4 porcje albo trochę więcej:&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;400 g pieczarek leśnych &lt;/li&gt;&lt;li&gt;spora garść suszonych prawdziwków&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g pieprznika (oczywiście niekoniecznie, można zastąpić innymi grzybami, lub po prostu pieczarkami&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2-4 ząbków czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 cebula &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 cebula&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 ml białego wina (można pominąć)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;0, 75 l bulionu warzywnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól, pieprz, tymianek, pietruszka i oregano&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka łyżek creme fraiche &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;I co dalej:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Namoczyć suszone grzyby w odrobinie wody na przynajmniej 30. min - wode z moczenia zachować.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Obrane i pokrojone pieczarki spocić na patelni dopóki cała woda z nich nie odparuje. Dodać maslo i w dosyć wysokiej temperaturze podsmażyć z czosnkiem i przyprawami.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W garnku poddusić na oliwie, lub oleju lub maśle - do wyboru - pokrojoną cebulę.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dolać bulion, wino, podsmażone grzyby i wymoczone suszone. Dodać wodę z moczenia. Pogotować 10 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dodać trochę creme fraiche lub śmietany i zmiksować i ewentualnie doprawić.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-7338377825374784569?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/7338377825374784569/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=7338377825374784569&amp;isPopup=true' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/7338377825374784569'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/7338377825374784569'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2012/02/pieprznik-trabkowy-w-kremowej-grzybowej.html' title='Pieprznik trąbkowy w kremowej grzybowej'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-P9OON6ZPKU8/Tz_SXI2BEGI/AAAAAAAACYw/PpAkjA9w3ds/s72-c/trattkantareller.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-1037605339254706251</id><published>2012-02-05T12:18:00.003+01:00</published><updated>2012-02-05T18:29:09.815+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapiekany kalafior'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><title type='text'>Najzwyklejszy zapiekany kalafior, czyli smaki dzieciństwa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czasami nie ma nic lepszego niż właśnie takie zwykłe, najprostsze jedzienie. Zapiekany kalafior do nich należy i jest od bardzo, bardzo dawna jedną z moich ulubionych potraw. Pamiętam, że polubiłam to danie od momentu kiedy moja mama zrobiła je po raz pierwszy i od tego czasu wiernie mi towarzyszy - to taki mój &lt;i&gt;comfort food.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście przepis mamy trochę skomplikowałam - ona robiła po prostu klasyczny sos beszamelowy i chyba całość przed zapiekaniem posypywała aktualnie dostępnym, utartym &lt;i&gt;"żółtym serem"&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-s8lwHhleMlk/Ty5ZlJIdPKI/AAAAAAAACYY/AkJzq4QdDUY/s1600/kalafiorzapiekany.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-s8lwHhleMlk/Ty5ZlJIdPKI/AAAAAAAACYY/AkJzq4QdDUY/s400/kalafiorzapiekany.jpg" width="316" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Co potrzebujemy:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;kalafior jeden duży lub dwa małe, zresztą w zależności od ilości porcji&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zioła wg. gustu jako dodatek do sosu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 ząbek czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g utartego sera do sosu &lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 ml serowego beszamela* &lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka kromek dobrego pieczywa&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt; Podzielony na różyczki kalafior gotujemy w posolonej wodzie bardzo al dente, czyli ok. 10 min&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przygotowujemy sos według przepisu poniżej. Tym razem do sosu dodałam trochę utartego sera pleśniowego i trochę parmezanu, oraz pietruszkę, oregano, wyciśnięty czosnek i kilka płatków chili. &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Układamy odcedzony z wody kalafior w formie żaroodpornej i polewamy sosem serowym.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zapiekamy w temperaturze 180 stopni około 15 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W tym samym czasie wrzucamy też do piecyka pokrojone pieczywo posmarowane oliwą z przyprawami. Użyłam mieszanki ziołowej przywiezionej z Włoch, w której składzie sa między innymi suszone pomidory, chili i oregano &lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div style="color: #444444; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;* Serowy beszamel 600 ml, czyli ok. 4 porcji:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-vWMVKF28sbU/Ty5jlbV5rqI/AAAAAAAACYg/IHM8utuZRv0/s1600/przyprawa.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="230" src="http://4.bp.blogspot.com/-vWMVKF28sbU/Ty5jlbV5rqI/AAAAAAAACYg/IHM8utuZRv0/s320/przyprawa.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul class=" " style="color: #444444;"&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;600 ml mleka&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;1 listek laurowy&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;kilka ziaren czarnego pieprzu&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;szczypta gałki muszkatołowej&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;ok. 60 g mąki&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;ok. 60 g masła&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;sól i pieprz&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;ok. 50 g utartego parmezanu, gruyere lub innego "wyraźnego" sera.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ol&gt;&lt;li style="color: #444444;"&gt;&lt;i&gt;Wlać  mleko do garnka o grubym dnie dodać liść laurowy, ziarenka pieprzu i  gałkę i gotować na średnim ogniudoprowadzając do wrzenia. Zdjąć z ognia,  przykryć i odstawić na 10 min. Przecedzić do innego naczynia. &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="color: #444444;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;Roztopić masło, wsypać mąkę i podgrzewać na małym ogniu około minuty mieszając. Mąka nie może zbrązowieć.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="color: #444444;"&gt;&lt;i&gt;Zdjąć garnek z ognia i stopniowo, cały  mieszając dolewać mleko. Następnie postawić garnek na małym ogniu i  ostrożnie zagotować - po czym gotować ok. 2 minut - sos ma być gładki i  gęsty. Doprawić solą i pieprzem.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i style="color: #444444;"&gt;Dodać utarty ser i wymieszać ponownie.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oczywiście dodatki do sosu można sobie zmieniać w nieskończoność i za każdym razem uzyskać zupełnie inne smaki. W taki sam sposób przyrządzam często brokuły, brukselkę i inne mieszanki z dodatkiem marchewek, fasolki i innych warzyw.&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-1037605339254706251?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/1037605339254706251/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=1037605339254706251&amp;isPopup=true' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/1037605339254706251'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/1037605339254706251'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2012/02/najzwyklejszy-kalafior.html' title='Najzwyklejszy zapiekany kalafior, czyli smaki dzieciństwa'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-s8lwHhleMlk/Ty5ZlJIdPKI/AAAAAAAACYY/AkJzq4QdDUY/s72-c/kalafiorzapiekany.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-6754388788256515969</id><published>2011-12-25T14:51:00.002+01:00</published><updated>2011-12-27T21:37:39.419+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sernik na kruchym spodzie'/><title type='text'>Szybki sernik na kruchym spodzie i życzenia</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--QcfDhu5a3s/TvcmqSklU8I/AAAAAAAACYE/d3mcZOtUX0k/s1600/switeta2012.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="497" src="http://4.bp.blogspot.com/--QcfDhu5a3s/TvcmqSklU8I/AAAAAAAACYE/d3mcZOtUX0k/s640/switeta2012.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A jako dodatek do życzeń przepis na szybki sernik, który ja najbardziej lubię jeść jak jeszcze nie wystygł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7U2VoWvudTM/TvcnkmudxPI/AAAAAAAACYQ/-3Zi89B8D2Y/s1600/sernik.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-7U2VoWvudTM/TvcnkmudxPI/AAAAAAAACYQ/-3Zi89B8D2Y/s400/sernik.jpg" width="386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;15 dkg mąki &lt;/li&gt;&lt;li&gt;10 dkg masla &lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;30 dkg sera białego&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3-4 jajka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szkl śmietany&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szkl cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;opcjonalnie rodzynki&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę wyrobić z masłem i 1 żółtkiem, &lt;br /&gt;wyłożyć do formy i podpiec.&lt;br /&gt;Ser rozetrzeć, dodac żółtka ubite z cukrem.&lt;br /&gt;Ubic pianę z 3 białek ,wymieszać z masą serową. Masę wyłożyć na podpieczony spód. Piec ok 30-35 min&amp;nbsp; w temperaturze 180&amp;nbsp; st.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Do zobaczenia w przyszłym roku:)&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-6754388788256515969?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/6754388788256515969/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=6754388788256515969&amp;isPopup=true' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/6754388788256515969'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/6754388788256515969'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/12/szybki-sernik-na-kruchym-spodzie-i.html' title='Szybki sernik na kruchym spodzie i życzenia'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/--QcfDhu5a3s/TvcmqSklU8I/AAAAAAAACYE/d3mcZOtUX0k/s72-c/switeta2012.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-4891833276864307988</id><published>2011-12-12T13:03:00.002+01:00</published><updated>2011-12-18T14:08:58.141+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Skandynawia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sałatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szwedzka sałatka z ogórków'/><title type='text'>Zamiast mizerii</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sałatka z ogórków -&amp;nbsp; &lt;i&gt;&lt;b&gt;pressgurka&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; czyli w wolnym tłumaczeniu ściskane ogórki jest w Szwecji tak powszechna jak&amp;nbsp; mizeria w Polsce&amp;nbsp; lub tzatziki w Grecji. Stanowi częsty dodatek do dań mięsnych - na przykład kulek mięsnych, pieczeni lub gulaszu. Nazwa pochodzi od sposobu przyrządzania sałatki.Muszę przyznać, że mimo stosunkowo dużej ilości cukru bardzo mi takie ogórki smakują - są takie słodko-kwaśne w dobry sposób.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Xb8c6ZJZ8sA/TuTaindAx3I/AAAAAAAACX4/xm9YJ9HUwIc/s1600/ogorki.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="310" src="http://2.bp.blogspot.com/-Xb8c6ZJZ8sA/TuTaindAx3I/AAAAAAAACX4/xm9YJ9HUwIc/s400/ogorki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Potrzebujemy:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 ogórek "wąż"&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;trochę soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki octu (12%)&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka wody &amp;nbsp; &lt;/li&gt;&lt;li&gt; 2 łyżki cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt; szczypta pieprzu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki posiekanej pietruszki lub koperku&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Jak przyrządzić:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Pokroić ogórek bardzo cienko (ja używam noża do sera). Posolić i przykryć talerzem, który należy obciążyć, żeby&amp;nbsp; wycisnąć jak najwięcej soku z ogórka. Zostawić na 30 minut a następnie odlać wodę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wymieszać ocet z wodą, cukrem, pieprzem i pietruszką lub koperkiem. &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zalać ogórki mieszaniną i postawić w lodówce na godzinę przed podaniem.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;Z podobną sałatką spotkałam się w Izraelu, z tym że tam zamiast octu używa się octu winnego i ogórków się nie wyciska. Wtedy sałatka musi poczekać w lodówce przynajmniej przez 12 godzin.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-4891833276864307988?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/4891833276864307988/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=4891833276864307988&amp;isPopup=true' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/4891833276864307988'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/4891833276864307988'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/12/zamiast-mizerii.html' title='Zamiast mizerii'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Xb8c6ZJZ8sA/TuTaindAx3I/AAAAAAAACX4/xm9YJ9HUwIc/s72-c/ogorki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-8644794557118258365</id><published>2011-11-27T20:08:00.005+01:00</published><updated>2011-12-04T12:14:51.835+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasto bananowe z czekoladą'/><title type='text'>Banana brownie - czyli modyfikacja pewnego przepisu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasta i inne słodkie wypieki nigdy nie były moją najmocniejszą stroną co wynika raczej z mojego kompletnego braku zainteresowania jakimikolwiek słodyczami. Niestety w tym braku zaqinteresowania jestem w domu totalnie osamotniona. Co jakiś czas - zbyt często według mnie - zaczynają za mną chodzić i powtarzać: &lt;i&gt;upiecz może jaieś ciasto, upiecz ciasto, upiecz bardzo prosimy ciasto...a może dzisiaj upieczesz ciasto&lt;/i&gt;... Czasem ulegam, choć niechętnie;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Inspirację do akurat tego wypieku zaczerpnęłam z bloga &lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="http://nakruchymspodzie.blogspot.com/2011/11/szybko-ciasto-bananowe-i-znikam.html"&gt;Gospodarnej Narzeczonej&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, która kilka dni temu opublikowała przepis na &lt;i&gt;&lt;b&gt;Banana blondie&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; z najnowszej książki Dana Leparda "Short &amp;amp; Sweet".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis zmodyfikowałam z powodu braku białej czekolady w zapasach domowych i użyłam gorzkiej czekolady firmy Lindt (70% zawartości kakao). Dałam też zamiast proszku do pieczenia sodę oczyszczaną ponieważ gdzieś w głowie kołatało mi się, że mokre ciasto - a do takich zaliczm bananowe - lepiej wtedy wyrośnie.Użyłam orzechów włoskich zamiast brazylijskich. To tyle zmian. No nie,&amp;nbsp; oczywiście musiałam zmienić nazwę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Cg9afd7uK6A/TtJ0jf9HW2I/AAAAAAAACXw/JsqXvZGtHtQ/s1600/banana+brownie.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="175" src="http://2.bp.blogspot.com/-Cg9afd7uK6A/TtJ0jf9HW2I/AAAAAAAACXw/JsqXvZGtHtQ/s400/banana+brownie.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Banana Brownie:&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 dojrzałe banany&lt;/li&gt;&lt;li&gt;250 g cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka oleju&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajko &lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g czekolady&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżczki ekstraktu z wanilii&lt;/li&gt;&lt;li&gt;225 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka sody oczyszczanej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g orzechów (użyłam włoskich)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Z 75 g cukru i wody przygotowujemy karmel do momentu zbrązowienia. Dorzucamy orzechy i wylewamy na posmarowaną olejem blaszkę lub talerz. Studzimy i siekamy drobno.&lt;/li&gt;&lt;li&gt; Masło, czekoladę i 100 g cukru dowolnego np. z trzciny cukrowej rozpuszczamy na jednolitą masę - ja robię to w mikro na najniższej temperaturze ok. 1-3 minuty.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jajko ubić z odrobina cukru dodać do masy czekoladowej i następnie wymieszać z mąką, sodą , posiekanymi karmelowymi orzechami i rozgniecionymi bananami.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przełożyć do wysmarowanej blachy - ewentualnie użyć papieru do pieczenia lub maty silikonowej - piec ok. 35 minut w temperaturze 190 stopni.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;Polecam gorąco,&amp;nbsp; nawet mnie smakowało - myślę, że dzięki użyciu gorzkiej czekolady oraz temu, że ilość cukru, jak zauważyłam po fakcie, zmniejszyłam do 200 g.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-8644794557118258365?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/8644794557118258365/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=8644794557118258365&amp;isPopup=true' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/8644794557118258365'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/8644794557118258365'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/11/banana-brownie-czyli-modyfikacja.html' title='Banana brownie - czyli modyfikacja pewnego przepisu'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Cg9afd7uK6A/TtJ0jf9HW2I/AAAAAAAACXw/JsqXvZGtHtQ/s72-c/banana+brownie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-134762844279780001</id><published>2011-11-19T15:17:00.003+01:00</published><updated>2011-11-20T17:42:58.476+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Krupnik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Po prostu krupnik</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Według mnie krupnik to jedna z najlepszych polskich zup, na którą ogromnej ochoty nabieram na ogół późną jesienią. Krupnik rozgrzewa i syci jednocześnie, a całej rodzinie najlepiej smakuje ze świeżo upieczonym chlebem. I jest to wtedy najdoskonalszy przedstawiciel jednodaniowego obiadu lub ciepłej kolacji. Akurat tutaj prezentuję krupnik&amp;nbsp; w wersji z mięsem, ale oczywiście równie dobrze można zrobić wersję wegetariańską.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-4f7mmqJ5rBY/Tse2BgTwA_I/AAAAAAAACXo/qGIbQyuAHgw/s1600/krupnik.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="321" src="http://4.bp.blogspot.com/-4f7mmqJ5rBY/Tse2BgTwA_I/AAAAAAAACXo/qGIbQyuAHgw/s400/krupnik.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Krupnik 6 porcji:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;0,5 kg mięsa z kością - użyłam schabu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 l wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 marchewki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka suszonych grzybów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól &amp;amp; pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka ziaren ziela angielskiego i kilka listków laurowych, trochę majeranku wg. uznania&lt;/li&gt;&lt;li&gt; kasza jęczmienna ok. pół szklanki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4-5 ziemniaków pokrojonych w kostkę&lt;/li&gt;&lt;li&gt; natka pietruszki&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Sposób przygotowania:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Mięso z kością zagotować w osolonej wodzie, zebrać tzw. szumowiny i gotować do miękkości. Wyjąć i oddzielić mięso od kości i pokroić na drobne kawałki.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Do wywaru mięsnego dodać pozostałe przyprawy, obrane i pokrojone warzywa oraz uprzednio namoczone i pokrojone grzyby suszone. Wode z moczenia dodać oczywiście do krupniku.&lt;/li&gt;&lt;li&gt; Dodać kaszę i pogotować do momentu aż warzywa i kasza będą gotowe.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dodać pokrojone mięso, wyjąć liście laurowe i podawać krupnik posypany natką pietruszki.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-134762844279780001?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/134762844279780001/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=134762844279780001&amp;isPopup=true' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/134762844279780001'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/134762844279780001'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/11/po-prostu-krupnik.html' title='Po prostu krupnik'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-4f7mmqJ5rBY/Tse2BgTwA_I/AAAAAAAACXo/qGIbQyuAHgw/s72-c/krupnik.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-5348906200001205840</id><published>2011-11-12T15:20:00.005+01:00</published><updated>2011-11-20T17:44:26.660+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jesienny gulasz z dziczyzny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Skandynawia'/><title type='text'>Jesienny gulasz z dziczyzny czyli próba reanimacji bloga;)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie będę się tłumaczyć ponieważ nie ma dobrego wytłumaczenia na osierocenie bloga przez bez mała 4 miesiące. Powiem tylko, że miewam się całkiem dobrze i postaram się blogować bardziej regularnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W Sztokholmie piękna jesień choć momentami robi się dość zimno. Ciekawostką tej jesieni jest to, że pierwszy raz od bardzo, bardzo dawna w całej długiej&amp;nbsp; Szwecji nie ma ani śladu śniegu, nawet na dalekiej północy. Oczywiście znaleźli się eksperci, którzy twierdzą, że brak śniegu powoduje zwiększenie ilości wypadków drogowych - dokładnie tak samo jak inni eksperci co roku twierdza jak to ciężkie warunki drogowe spowodowane opadami śniegu mają ten sam efekt.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A teraz do rzeczy czyli do gotowania. Jesienna aura sprzyja wygrzebywaniu przepisów na rozgrzewające, rustykalne, jesienno przyprawione potrawy. Jednym z moich ulubionych przepisów jest właśnie gulasz z dziczyzny doprawiony pachnącym jałowcem z grzybami i borówkami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5imPSHiqpeA/Tr53vUwFI4I/AAAAAAAACXQ/AD0Wp6dj88E/s1600/jesienna+gryta.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-5imPSHiqpeA/Tr53vUwFI4I/AAAAAAAACXQ/AD0Wp6dj88E/s400/jesienna+gryta.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Ingrediencje:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="yield"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;500 g&amp;nbsp; mięsa z sarny, jelenia lub innej dziczyzny (można użyć oczywiście wołowiny)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 poszatkowane cebule&lt;/li&gt;&lt;li&gt;15 rozgniecionych ziaren jałowca&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1,5 łyżeczki soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta pieprzu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 ml śmietanki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 ml&amp;nbsp; bulionu mięsnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1łyżka soji&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g grzybów (kurki itp)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g borówek "rårörda lingon" *&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka skoncentrowanego soku z czarnych porzeczek - bez cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;tymianek wg uznania&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Sposób przygotowania:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Pokroić mięso na około 1-centymetrowe kawałki i podsmażyć na patelni.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zeszklić w garnku cebulę, dodać jałowiec, i po chwili dołożyć mięso, dodać bulion, soję&amp;nbsp; i sok z porzeczek oraz doprawić solą, pieprzem i tymiankiem. Dusić (gotować) ok. 30 min w zależności od gatunku mięsa - do miękkości.&lt;/li&gt;&lt;li&gt; Podsmażyć na patelni grzyby i dodać do gulaszu.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Podawać z ziemniakami i borówkami przybrane tymiankiem.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;* &lt;i&gt;Rårörda lingon&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;co mogę od biedy przetłumaczyć jako świeże wymieszane borówki ;) to bardzo popularny w Szwecji dodatek do wielu potraw. Świeże borówki miesza się z cukrem i w ten sposób można powiedzieć, że są one w pewien sposób zakonserwowane. W przeciwieństwie do dżemów i innych przetworów &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;owoców się&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt; nie gotuje . Można je oczywiście zastąpić borówkami używanymi w Polsce do mięs.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-5348906200001205840?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/5348906200001205840/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=5348906200001205840&amp;isPopup=true' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/5348906200001205840'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/5348906200001205840'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/11/jesienny-gulasz-z-dziczyzny-czyli-proba.html' title='Jesienny gulasz z dziczyzny czyli próba reanimacji bloga;)'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-5imPSHiqpeA/Tr53vUwFI4I/AAAAAAAACXQ/AD0Wp6dj88E/s72-c/jesienna+gryta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-5382421001944502470</id><published>2011-06-13T22:25:00.002+02:00</published><updated>2011-06-13T22:28:50.545+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sałatka z awokado i granatu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sałatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Israel'/><title type='text'>Sałatka z awokado i granatu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten przepis korcił mnie od dłuższego czasu i w końcu doczekał się wykonania. W sklepie uśmiechnęły się do mnie dwa dorodne awokado i wyjątkowo dojrzały do jedzenia owoc granatu. Nie zdarza się często, żeby te owoce były w sprzedaży w stanie na tyle dojrzałym, żeby można je było użyć tego samego dnia - no ale zdarzyło się właśnie i niezwłocznie postanowiłam skorzystać z tej niezwykłej okazji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_sRLmKJ8468/TfZrzgUk6uI/AAAAAAAACW4/angiWoLIbyo/s1600/avocadogranat.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="353" src="http://2.bp.blogspot.com/-_sRLmKJ8468/TfZrzgUk6uI/AAAAAAAACW4/angiWoLIbyo/s640/avocadogranat.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Składniki na sałatkę dla 4-5 osób:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: center;"&gt;&lt;li&gt;2 duże awokado&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 dojrzały owoc granatu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g czerwonych winogron bez pestek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki soku pomarańczowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka płynnego miodu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka oleju z orzeszków ziemnych lub słonecznikowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki oliwy z oliwek &lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki octu winnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki posiekanej świeżej mięty&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;świeżo zmielony pieprz i sól&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Wykonanie: &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Przygotować dressing miksując ocet winny, sok pomarańczowy, miód, sól i pieprz. Powoli dodawać oliwę i olej&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; i&amp;nbsp;&amp;nbsp; mieszać do uzyskania gęstego, kremowego dressingu. Dodać posiekaną miętę i odstawić na bok.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przepołowić owoc granatu i wyskrobać pestki. Dodać pokrojone winogrona i wymieszać.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przekroić awokado i pozbawić je pestek. Pokroić je na około 6 mm kawałki i ułożyć na talerzach. Skropić sokiem z cytryny.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Rozdzielić mieszankę granatu i winogron na każdą porcję i polać dressingiem. Przybrać listkami mięty (o czym w ferworze zapomniałam).&lt;i&gt;&lt;b&gt; SENSACJA:)&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span&gt;Przepis&amp;nbsp; pochodzi z książki: New Jewish Cooking autorstwa Elizabeth Wolf Cohen wyd. Könemann.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;ol&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-5382421001944502470?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/5382421001944502470/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=5382421001944502470&amp;isPopup=true' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/5382421001944502470'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/5382421001944502470'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/06/saatka-z-awokado-i-granatu.html' title='Sałatka z awokado i granatu'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-_sRLmKJ8468/TfZrzgUk6uI/AAAAAAAACW4/angiWoLIbyo/s72-c/avocadogranat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-7512996138749721850</id><published>2011-06-08T12:53:00.002+02:00</published><updated>2011-06-10T10:48:18.574+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tarta Pinosa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sałatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tabbouleh'/><title type='text'>Tabbouleh &amp; słynna tarta botwinkowa Pinosa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przed chwilą była Wielkanoc - no w każdym razie na naszym blogu - a nagle zrobiła się pełnia lata. Tabbouleh - znany również pod nazwą sałatka libańska - jest znakomitą propozycją na upalne dni. Może być elementem zimnego bufetu, stanowić przystawkę lub też świetny lunch do pracy. Tabbouleh można przygotować na bazie kuskus lub bulgura. Ja wybrałam pełnoziarnisty bulgur a do samej sałatki dodałam też kilka garści czarnej soczewicy.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ICMgvkv6wJo/Te9LaulSW1I/AAAAAAAACWw/-yf6V20oYik/s1600/tabou.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="330" src="http://1.bp.blogspot.com/-ICMgvkv6wJo/Te9LaulSW1I/AAAAAAAACWw/-yf6V20oYik/s400/tabou.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;150-200 g bulgura&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g czarnej soczewicy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10 małych pomidorków lub dwa duże&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 ogórka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 cebulki dymki i ew. trochę szczypiora&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki posiekanej pietruszki i tyle samo mięty&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok z 2 cytryn&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5-6 łyżek oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól &amp;amp; pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bulgur i soczewicę przygotować wg. przepisu. Pozbawione pestek pomidory, oraz obrany i też pozbawiony pestek ogórek, pokroić drobno. Wymieszać bulgur i soczewicę z pomidorem i ogórkami. Dodać drobno pokrojone cebulki, pietruszkę i miętę i dokładnie wymieszać. Zmieszać oliwę z sokiem cytrynowym, dodać sól i pieprz i ponownie wymieszać sałatkę. Ma smakować wyraźnie i bardzo ziołowo. Przechowywać w lodówce do momentu podania. Najlepiej przygotować przynajmniej 2 godziny przed podaniem.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Przepis na którym się oparłam pochodzi z książki: New Jewish Cooking autorstwa Elizabeth Wolf Cohen wyd. Könemann.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***************&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No a teraz słynna tarta autorstwa Pinosa - oryginalny przepis &lt;a href="http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,26226694,26290575.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Troszkę o niej zapomniałam, ale zajrzałam do GP, gdzie ktoś ją ostatno pr\ypomniał i oczywiście musiałam ją zaraz przygotować. &lt;a href="http://piniowe.blogspot.com/2010/05/tarta-botwinkowa.html"&gt;Tutaj&lt;/a&gt; można zobaczyć wariację autorki na temat,&amp;nbsp; w wersji z młodą kapustą. Ja zupełnie niezgodnie z notorycznym zmienianiem przepisów trzymałam się po raz kolejny oryginału. Więc niemal dosłownie cytuję Pinosa.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-KBO_MSBpjug/Te9Rq3hJBhI/AAAAAAAACW0/Bzi8_RzYgXY/s1600/tartapinosa.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="235" src="http://3.bp.blogspot.com/-KBO_MSBpjug/Te9Rq3hJBhI/AAAAAAAACW0/Bzi8_RzYgXY/s400/tartapinosa.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Ciasto (wytrawne LCB): &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt; &lt;i&gt;100 g masła o temperaturze pokojowej &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt; 200 g mąki &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt; 1 jajko &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt; szczypta soli &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt; 2-3 łyżeczki wody &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;i&gt;Masło rozetrzeć z mąką i solą, dodać jajko rozrobione z wodą. Szybko zagnieść nożem, jeszcze szybciej rękoma uformować kulę.Schłodzić w lodówce ok. 30 min.Następnie&amp;nbsp; rozwałkować, wyłożyć do&lt;br /&gt;formy, podpiec przykryte papierem i fasolą ok. 20 min.&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;Pęczek botwiny (zakończonej 4 buraczkami wielkości pięści dziecka lat 2) i 25 dag szpinaku. Pół główki czosnku. Czosnek wrzucić na patelnię i masełko. Dodać&lt;/i&gt;&lt;i&gt; pokrojone drobno: buraczki, liście botwiny, szpinak. Posypać solą, pieprzem dusić. Doprawić: czerwonym pieprzem, kuminem i chili (utłuczonymi na miazgę w&lt;/i&gt;&lt;i&gt; moździerzu). Gdy lekko przestygnie, dodać śmietanę - na oko z pół szklanki 12% - tak, żeby było zwarte, a nie paciajowate.&lt;/i&gt;&lt;i&gt; Wyłożyć na upieczony spód.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I teraz masa, kawałek sera żółtego (ok 20 dag) zetrzeć na tarce o małych oczkach. Dodać 1 jajko (surowe) i ok. 150 ml śmietany. Rozmieszać, posolić, poppieprzyć,&lt;/i&gt;&lt;i&gt; pochilić. Wykładać łychą na botwinę, delikatnie rozprowadzić. Zapiekać do uzyskania rumieńca.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tarta jest genialna i prawie wszyscy o tym wiedzą, tak więc powielanie tego przepisu może tylko jeszcze bardziej ją rozpropagować i ci ktorzy jeszcze nie próbowali, spróbują.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-7512996138749721850?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/7512996138749721850/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=7512996138749721850&amp;isPopup=true' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/7512996138749721850'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/7512996138749721850'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/06/tabbouleh-synna-tarta-botwinkowa-pinosa.html' title='Tabbouleh &amp; słynna tarta botwinkowa Pinosa'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-ICMgvkv6wJo/Te9LaulSW1I/AAAAAAAACWw/-yf6V20oYik/s72-c/tabou.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-2108270773452129702</id><published>2011-04-23T14:02:00.003+02:00</published><updated>2011-04-23T21:39:22.493+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jajka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wielkanoc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pasztet'/><title type='text'>WIelkanoc</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-6OiXt-nOeCQ/TbKltbUt1WI/AAAAAAAABDg/WEGxwIH_YAo/s1600/DSC_0005_2011-04-23_5269.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/-6OiXt-nOeCQ/TbKltbUt1WI/AAAAAAAABDg/WEGxwIH_YAo/s400/DSC_0005_2011-04-23_5269.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-6OiXt-nOeCQ/TbKltbUt1WI/AAAAAAAABDg/WEGxwIH_YAo/s1600/DSC_0005_2011-04-23_5269.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dawno mnie tu nie było, więc się poprawiam...&lt;br /&gt;Życzę Lidce i naszym czytelnikom spokojnych świąt w rodzinnym gronie, wielu smakowitych dań na stołach, no i pięknej pogody, takiej jak ja mam za oknem ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U mnie na stole dość skromnie, ale myślę, że smacznie: jajka marmurkowe i buraczane, sos żurawinowy, chrzan, wędzonka, pasztet fasolowo-soczewicowy, chleb.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-cc0UciOJB6Q/TbKqajuorBI/AAAAAAAABDk/PCoVtQMHZtg/s1600/DSC_0017_2011-04-23_5281.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="211" src="http://4.bp.blogspot.com/-cc0UciOJB6Q/TbKqajuorBI/AAAAAAAABDk/PCoVtQMHZtg/s320/DSC_0017_2011-04-23_5281.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Jajka buraczane&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul style="font-family: inherit;" type="disc"&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;1 kg buraków&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;1 szklanka octu winnego&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki cukru&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka soli&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;2 &amp;nbsp;listki      laurowe&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;kilka goździków&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;12 jajek&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jajka ugotować, obtłuc, zalać zimną wodą, obrać jak przestygną. Buraki obrać, pokroić, zalać wodą, lekko posolić i gotować 30-40 minut. Odlać wywar, dodać do niego pozostałe składniki i zagotować, a następnie ostudzić. Jajka ułożyć np. w słoju, zalać zimnym wywarem i odstawić na kilka godzin, np. na noc. Oryginalny przepis, zamieszczony w którymś z kulinarnych dodatków GW kilka lat temu, zalecał trzymanie w tej marynacie jajek przepiórczych przez dobę, ale to jakieś nieporozumienie, po 12 godzinach białka kurzych jajek są całe zabarwione, a przepiórcze są przecież malutkie, zabarwiłyby się całe na amen, a tu żółtka mają pozostać żółte. Tak więc polecam ten przepis z moją poprawką, sprawdzony wielokrotnie ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gvEzGrqk1vk/TbKqkny0jzI/AAAAAAAABDw/kFqnmePkiN8/s1600/DSC_0016_2011-04-23_5280.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://2.bp.blogspot.com/-gvEzGrqk1vk/TbKqkny0jzI/AAAAAAAABDw/kFqnmePkiN8/s320/DSC_0016_2011-04-23_5280.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Śląskie jajka marmurkowe&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wg &lt;a href="http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,60409359,60417257.html"&gt;przepisu Siostryheli z Galerii Potraw&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;Jaja ugotować na twardo i drobno potłuc skorupki. W garnku zagotować wodę z dodatkiem czarnej aromatycznej herbaty i łupin z cebuli, kminku, sosu sojowego, cynamonu, goździków i innych ziół aromatycznych według uznania, pogotować w tym jaja kilkanaście minut, potem zostawić do ostygnięcia. Obrać i spożyć w świąteczny poranek.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;Poza tym upiekłam pasztet z soczewicy i fasoli, mocno ;) inspirowany &lt;a href="http://zielenina.blogspot.com/2011/03/pasztet-z-jeczmienia-i-soczewicy.html"&gt;przepisem z bloga Zieleniny&lt;/a&gt; oraz dwa chleby, mój ulubiony na zakwasie oraz mleczny tostowy w wersji dla leniwca, czyli w maszynie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kEVUIJgFqpI/TbMq0-CX1MI/AAAAAAAABD0/vCdZN27mwzw/s1600/DSC_0006_2011-04-23_5270.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-kEVUIJgFqpI/TbMq0-CX1MI/AAAAAAAABD0/vCdZN27mwzw/s400/DSC_0006_2011-04-23_5270.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;Pasztet z zielonej soczewicy i fasoli&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;po 500 g ugotowanej soczewicy i fasoli &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;duża marchew&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;pół selera&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;duża cebula&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;2 ząbki czosnku&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;pół kostki masła lub kilka łyżek oleju&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;2 jajka &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;sól, pieprz, majeranek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;Fasolę i soczewicę po ostudzeniu zmasakrować blenderem. Marchew i selera obrać i zetrzeć na grubej tarce, usmażyć na maśle lub oleju razem z posiekaną cebulą i czosnkiem, nie rumienić. Tłuszczu powinno być sporo, więcej niż konieczne do smażenia, bo inaczej pasztet będzie się rozpadał.&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;Wymieszać masę z warzywami i jajkami, doprawić, przełożyć do wyłożonej papierem keksówki, piec 45 minut w 200 stopniach. Wyjąć z formy i kroić PO ostudzeniu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;Chleb pszenno-żytni&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;300 g zakwasu&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;200 g mąki żytniej&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;500 g pszennej&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;ok 300 ml wody&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;15 g świeżych drożdży&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;łyżeczka soli&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;łyżeczka cukru&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;kminek i czarnuszka&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;Wymieszać łyżką zakwas, mąki i wodę - ciasto ma być luźne, tak żeby się dało mieszać łyżką - odstawić na noc. Dodać drożdże, rozmieszane z odrobiną wody, cukru i mąki, dodać sól oraz kminek i czarnuszkę, wymieszać, odstawić aż ruszy, ale nie urośnie bardzo, zamieszać jeszcze raz, przełożyć do formy, jak podwoi objętość to upiec, 45 minut w 200 stopniach, ja piekłam równocześnie z pasztetem, akurat się zmieściły razem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;Czasów wyrastania nie podaję, bo są mocno zależne od temperatury, jaką mamy w domu, trzeba obserwować ;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;Chleb tostowy&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;300 ml maślanki lub mleka&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;60 g miękkiego masła&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;płaska łyżeczka soli&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;łyżeczka cukru&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;500 g mąki pszennej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;i&gt;7-8 g świeżych drożdży&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;Wrzucić do maszyny, włączyć program podstawowy i zająć się czymś innym ;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;Oczywiście można wyrobić ręcznie i upiec w piekarniku, wtedy po pierwszym wyrobieniu odstawić do wyrośnięcia w misce, wyrobić raz jeszcze, przełożyć do foremki, po wyrośnięciu upiec, myślę, że 40 minut w 200 stopniach byłoby ok.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-2108270773452129702?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/2108270773452129702/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=2108270773452129702&amp;isPopup=true' title='10 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/2108270773452129702'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/2108270773452129702'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/04/wielkanoc.html' title='WIelkanoc'/><author><name>Monika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02670678791710127942</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-6OiXt-nOeCQ/TbKltbUt1WI/AAAAAAAABDg/WEGxwIH_YAo/s72-c/DSC_0005_2011-04-23_5269.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-2339592049347894209</id><published>2011-04-15T16:10:00.002+02:00</published><updated>2011-04-17T21:00:37.745+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pasta z salsiccia pomidorami i chili'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Włochy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na szybko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Makaron'/><title type='text'>Pasta z salsiccia, pomidorami i chili</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do zrobienia tego sosu zainspirował mnie lunch w przemiłej restauracji na jednym ze stoków w Dolomitach, zjedzony w bardzo sympatycznym towarzystwie. Oczywiście najlepiej użyć do niego oryginalnej włoskiej kiełbasy o nazwie &lt;i&gt;&lt;b&gt;salsiccia&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; (z mięsa wieprzowego doprawionego czosnkiem i pieprzem, oraz często fenkułem i rozmarynem), ale od biedy możemy użyć też innej kiełbasy dość grubo mielonej i odpowiednio doprawionej.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-T9ehxSC3ccE/TahNoOuTEAI/AAAAAAAACWE/9NE6ciwSwyo/s1600/makaron+z+salsiccia.jpg" imageanchor="1" linkindex="19" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-T9ehxSC3ccE/TahNoOuTEAI/AAAAAAAACWE/9NE6ciwSwyo/s400/makaron+z+salsiccia.jpg" width="375" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Składniki na 4 osoby:&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;500 g makaronu (u nas ulubione girandole torsades)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;250 g salsiccia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 papryczka chili&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść suszonych pomidorów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 szalotki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść bazylii i rozmarynu, oraz pietruszka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10-15 pomidorków koktajlowych&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 ml śmietanki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;trochę parmezanu&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiełbasę obrać ze skórki, pokroić drobno i podsmażyć na patelni rozgniatając ją w trakcie. Dodać pokrojone drobno szalotki, czosnek,&amp;nbsp; chili,&amp;nbsp; pokrojone suszone pomidory i poddusić kilka minut. Dodać śmietankę i zioła i zagotować na małym ogniu. Ugotowany al dente makaron polać sosem, dodać pokrojone pomidorki, pietruszkę i posypać świeżo utartym parmezanem. Gotowe. I nie stressować się nadchodzącymi świętami :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A dla tych, którzy, - w przeciwieństwie do mnie, myślą jednak o świętach - przypominam przepis na ś&lt;a href="http://pieczemytuitam.blogspot.com/search/label/%C5%BBurek" linkindex="20"&gt;wiąteczny żurek&lt;/a&gt; z wykorzystaniem własnego zakwasu.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-2339592049347894209?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/2339592049347894209/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=2339592049347894209&amp;isPopup=true' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/2339592049347894209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/2339592049347894209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/04/pasta-z-salsiccia-pomidorami-i-chili.html' title='Pasta z salsiccia, pomidorami i chili'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-T9ehxSC3ccE/TahNoOuTEAI/AAAAAAAACWE/9NE6ciwSwyo/s72-c/makaron+z+salsiccia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-8891146186695332109</id><published>2011-04-09T17:00:00.002+02:00</published><updated>2011-04-09T17:05:02.428+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lasange szpinakowo-pieczarkowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Włochy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Makaron'/><title type='text'>Lasange szpinakowo-pieczarkowe</title><content type='html'>Po wersji klasycznej z sosem bolognese to moje ulubione lasange, a właściwie sama nie wiem w jakiej je lubię kolejności. Mniejsza z tym czyli do rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-oXHhBQQfpg8/TaBuF-i36wI/AAAAAAAACV8/EB5Ncnl6UdM/s1600/lasangeweg1.jpg" imageanchor="1" linkindex="19" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="268" src="http://1.bp.blogspot.com/-oXHhBQQfpg8/TaBuF-i36wI/AAAAAAAACV8/EB5Ncnl6UdM/s400/lasangeweg1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 op. świeżych płatów lasange ok. 250 g&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10 pieczarek, obranych, pokrojonych&lt;/li&gt;&lt;li&gt;400 g mrożonego szpinaku, (chętnie nie szatkowanego, ale w całych liściach)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 ząbki wyciśniętego czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pietruszka, bazylia, oregano &lt;/li&gt;&lt;li&gt;odrobina gałki muszkatołowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;troszkę płatków chili&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól &amp;amp; pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;utarty świeżo parmezan&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa i odrobina masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;300 ml białego sosu serowego* &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mMFqGRRtLdw/TaBwMoFDSJI/AAAAAAAACWA/GZkeS5ME448/s1600/lasangeweg2.jpg" imageanchor="1" linkindex="20" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="328" src="http://1.bp.blogspot.com/-mMFqGRRtLdw/TaBwMoFDSJI/AAAAAAAACWA/GZkeS5ME448/s400/lasangeweg2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pokrojone pieczarki odwodnić na suchej patelni, dodać odrobinę masła i oliwy gdy woda już z nich wyparuje i przyrumienić.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szpinak rozmrozić i odparować w garnku na małym ogniu. Dodać wyciśnięty czosnek i pozostałe przyprawy i wymieszać z pieczarkami&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przygotować beszamel serowy.* W wysmarowanym naczyniu żaroodpornym układać warstwami lasangne i sos szpinakowo pieczarkowy, oraz beszamelowy. Ostatnią warstą ma być sos beszamelowy i utarty ser. Na zakończenie posypać ser ziołami i płatkami chili. Zapiekać około 25 minut, lub do zrumienienia sera, w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. A potem się delektować.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;&lt;i&gt;* Serowy beszamel 600 ml:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul class=" " style="color: #444444;"&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;600 ml mleka&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;1 listek laurowy&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;kilka ziaren czarnego pieprzu&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;szczypta gałki muszkatołowej&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;ok. 60 g mąki&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;ok. 60 g masła&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;sól i pieprz&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;ok. 50 g utartego parmezanu, gruyere lub innego "wyraźnego" sera.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li style="color: #444444;"&gt;&lt;i&gt;Wlać  mleko do garnka o grubym dnie dodać liść laurowy, ziarenka pieprzu i  gałkę i gotować na średnim ogniudoprowadzając do wrzenia. Zdjąć z ognia,  przykryć i odstawić na 10 min. Przecedzić do innego naczynia. &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="color: #444444;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;Roztopić masło, wsypać mąkę i podgrzewać na małym ogniu około minuty mieszając. Mąka nie może zbrązowieć.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="color: #444444;"&gt;&lt;i&gt;Zdjąć garnek z ognia i stopniowo,  cały mieszając dolewać mleko. Następnie postawić garnek na małym ogniu i  ostrożnie zagotować - po czym gotować ok. 2 minut - sos ma być gładki i  gęsty. Doprawić solą i pieprzem.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i style="color: #444444;"&gt;Dodać utarty ser i wymieszać ponownie.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-8891146186695332109?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/8891146186695332109/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=8891146186695332109&amp;isPopup=true' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/8891146186695332109'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/8891146186695332109'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/04/lasange-szpinakowo-pieczarkowe.html' title='Lasange szpinakowo-pieczarkowe'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-oXHhBQQfpg8/TaBuF-i36wI/AAAAAAAACV8/EB5Ncnl6UdM/s72-c/lasangeweg1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-4416031571003013875</id><published>2011-03-25T16:32:00.002+01:00</published><updated>2011-04-12T21:40:24.871+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dania mięsne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapiekanka ziemniaczana'/><title type='text'>Zapiekanka ziemniaczana w wersji fusion ;)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z wielu, głównie bardzo przyjemnych, powodów prześladował mnie ostatnio brak czasu. Mam jednak nadzieję niebawem to nadrobić:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapiekanka jest efektem spotkania polsko-szwedzko-szwajcarskiego - ze Szwajcarii przyjechał do nas w miłym towarzystwie kawał gruyère,&amp;nbsp; a z Polski w równie sympatycznym znakomita wiejska kiełbasa. Goście nas opuścili, ale resztki zostały, postanowiłam więc zrobić zapiekankę ziemniaczaną,&amp;nbsp; aby je zutylizować. Do kiełbasy i sera dołączyły szwedzkie ziemniaki i jabłka oraz marokańska harrisa, niestety kupna. Przepis na własną harrisę możecie znaleźć u &lt;a href="http://zmyslywkuchni.blogspot.com/2010/10/diabe-tkwi-w-szczegoach.html" linkindex="21"&gt;Karoliny&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-61dkaFJ61vQ/TYyuwmuhjOI/AAAAAAAACV0/3y5D9tQNL-I/s1600/zapiekanka+fuzja.jpg" imageanchor="1" linkindex="22" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="268" src="https://lh4.googleusercontent.com/-61dkaFJ61vQ/TYyuwmuhjOI/AAAAAAAACV0/3y5D9tQNL-I/s400/zapiekanka+fuzja.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Składniki na 4 porcje:&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;i&gt;8-10 ziemniaków&lt;/i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;i&gt;2 cebule&lt;/i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;i&gt;2 stosunkowo kwaśne jabłka&lt;/i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;i&gt;200 g dobrej kiełbasy&lt;/i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;i&gt;sól &amp;amp; pieprz&lt;/i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;i&gt;majeranek&lt;/i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;i&gt;oliwa,&amp;nbsp; kilka łyżek&lt;/i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;i&gt;100 g &lt;/i&gt;gruyère lub innego ostrego sera&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;kilka łyżeczek harrisy&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;100 ml śmietanki &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Sposób przygotowania:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki obrać i pokroić na plasterki oraz podsmażyć około 10-15 minut na oliwie, aż będą podrumienione i dość miękkie - posolić i popieprzyć. &lt;br /&gt;Pokrojoną cebulę i jabłka poddusić ok. 5 minut. Kiełbasę pokroić na plasterki i też podsmażyć.&lt;br /&gt;Ułożyć w naczyniu do zapiekania, zalać śmietanką, posypać obficie majerankiem i utartym serem oraz dodać harrisę lub sambal oelek. Zapiekać ok. 20 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;*****************&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-WAj_gOm6u7Q/TYy1FhEbOcI/AAAAAAAACV4/qYtmxax_5r8/s1600/Val+Gardena+019.jpg" imageanchor="1" linkindex="23" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="https://lh6.googleusercontent.com/-WAj_gOm6u7Q/TYy1FhEbOcI/AAAAAAAACV4/qYtmxax_5r8/s640/Val+Gardena+019.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;A jak mnie nie było to byłam między innymi tam:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-4416031571003013875?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/4416031571003013875/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=4416031571003013875&amp;isPopup=true' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/4416031571003013875'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/4416031571003013875'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/03/zapiekanka-ziemniaczana-w-wersji-fusion.html' title='Zapiekanka ziemniaczana w wersji fusion ;)'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-61dkaFJ61vQ/TYyuwmuhjOI/AAAAAAAACV0/3y5D9tQNL-I/s72-c/zapiekanka+fuzja.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-5830863629743854308</id><published>2011-02-16T18:10:00.000+01:00</published><updated>2011-02-16T18:10:07.162+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='risotto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na ciepło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Risotto z chorizo i suszonymi pomidorami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Włochy'/><title type='text'>Risotto z chorizo i suszonymi pomidorami</title><content type='html'>Risotto to według mnie szalenie wygodny wynalazek - zrobienie kolacji idzie prawie tak samo szybko jak w przypadku makaronu, kompozycji jest co niemiara - a efekt zawsze przyjemny. Dziś wykorzystałam chorizo i suszone pomidory *.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-0ePpU78-7Pk/TVv-8ZXlZiI/AAAAAAAACU8/vRZpnysHeaM/s1600/risottochorizo.jpg" imageanchor="1" linkindex="648" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="340" src="http://2.bp.blogspot.com/-0ePpU78-7Pk/TVv-8ZXlZiI/AAAAAAAACU8/vRZpnysHeaM/s400/risottochorizo.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Składniki na 4 porcje:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;50 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g chorizo, cienko pokrojonego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 cebula, poszatkowana&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 ząbki czosnku drobno pokrojone&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 czerwona papryczka chili, bez pestek, cienko pokrojona&lt;/li&gt;&lt;li&gt;350 g ryżu Arborio lub innego odpowiedniego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ok. 1 litra bulionu warzywnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g suszonych pomidorów, cienko pokrojonych&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść pietruszki lub kolendry&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ewentualnie sól &amp;amp; pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Masło i oliwę rozgrzać w rondlu lub na  patelni  z wysokimi kantami i podsmażyć chorizo, a następnie odłożyć je na później.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dodać                            cebulę i  smażyć aż będzie  szklista.Dodać czosnek i drobno pokrojone chili a po 2  minutach ryż. Podgrzewać mieszając, aż ryż  dokładnie  wchłonie                             tłuszcz i stanie się  lekko przezroczysty.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dolać łyżkę wazowa gorącego bulionu i mieszając podgrzewać aż cały   płyn zostanie wchłoniety,&amp;nbsp; a następnie  dodawać                             bulion w porcjach po 1/2 filiżanki,  mieszając  aż każda                             zostanie wchłonięta.  Kontynuować proces aż  zużyjemy                             cały bulion.  Gotować, mieszając cały czas  jakieś                            20-25  minut dopóki ryż nie będzię  miękki, ale dalej al dente. Konsystencja ma być kremowa, w razie potrzeby dodać więcej bulionu, aby risotto nie było suche.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dodać podgotowane wcześniej podsmażone chorizo i pokrojone suszone pomidory i podgrzać chwilę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Doprawić solą i pieprzem i zostawić risotto, pod przykrywką na wylączonym palniku na kilka minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Podać posypane pietruszką lub kolendrą. Moja rodzina zawsze dopomina się o parmezan więc opcjonalnie podać świeżo utarty parmezan.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;i&gt;* Inspiracją był przepis zamieszczony w książce "Risotto" wydawnictwa Octopus Publishing Group Ltd &lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-5830863629743854308?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/5830863629743854308/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=5830863629743854308&amp;isPopup=true' title='15 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/5830863629743854308'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/5830863629743854308'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/02/risotto-z-chorizo-i-suszonymi.html' title='Risotto z chorizo i suszonymi pomidorami'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-0ePpU78-7Pk/TVv-8ZXlZiI/AAAAAAAACU8/vRZpnysHeaM/s72-c/risottochorizo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-5461073514429981993</id><published>2011-02-06T20:49:00.003+01:00</published><updated>2011-02-06T23:50:10.157+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Marokańska harira'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Afryka'/><title type='text'>Marokańska harira w wersji wegetariańskiej</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nic lepiej nie pasuje na szare, zimne dni jak rozgrzewająca, treściwa i kolorowa zupa. Jestem generalnie wielbicielką zup każdego rodzaju - poza zupą owocową - a zimą gotuję zupy kilka razy w tygodniu. Tym razem przyszła kolej na marokańską harirę - zupę jadaną w krajach Maghrebu głównie w czasie Ramadanu, ale nie tylko. Harira jest podawana najczęściej jako pierwsze danie w czasie party odbywającego się po zapadnięciu zmroku, gdy nareszcie można przerwać, trawjący od wschodu słońca, post. Jest oczywiście ogromna ilość wariacji na temat hariry, ja popatrzyłam na kilkanaście przepisów i przygotowałam swoją wersję, tym razem wegetariańską. Warzywa, których używa się przygotowując zupę zależą od sezonu - zrezygnowałam z selera naciowego, występującego w wielu przepisach - i wybrałam szwedzką marchewkę. Oprócz soczewicy i ciecierzycy można dodać dowolne rodzaje fasoli, czyli pole do eksperymentów jest ogromne. Mięso, którego najczęściej używa się gotując harirę to baranina, ale zastępuje ją też wołowina lub drób. Ja ze względu na naszych gości - wegetarian - jako źródło proteiny wybrałam &lt;i&gt;&lt;b&gt;quorn&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; * w kawałkach. Zupa jest niezwykle pożywna i w zasadzie wystarcza za cały posiłek, a jeśli jeszcze dodamy do tego kilka kawałków chlebka pita (lub pitta) no to już w zasadzie nic więcej nam nie trzeba, żeby wstać od stołu sytym i rozgrzanym. Zapraszam na moją wersję hariry.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TU7QrLDocCI/AAAAAAAACUc/HlrgTs-9p14/s1600/harira.jpg" imageanchor="1" linkindex="18" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TU7QrLDocCI/AAAAAAAACUc/HlrgTs-9p14/s400/harira.jpg" width="353" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;i&gt;Składniki na 6 głodnych osób:&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;500 g quorn w kawałkach&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 cebule&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 puszki (800 g) ciecierzycy lub 300 g suchej ciecierzycy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g czerwonej soczewicy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g zielonej soczewicy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 marchewki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól &amp;amp; czarny pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pieprz cayenne, kumin, kurkuma (lub szczypta szafranu), cynamon, ewentualnie trochę kolendry i imbir&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 op. krojonych pomidorów (ok. 400g)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g połamanego cienkiego makaronu np. vermicelli (często występuje ryż lub kuskus)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;opcjonalnie fasola z czarnymi oczami - użyłam około 1/2 puszki lub inna &lt;/li&gt;&lt;li&gt;pietruszka lub kolendra &lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 l bulionu warzywnego&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Quorn obsmażyć na oliwie,&amp;nbsp; dodać cebulę i wyciśnięty czosnek oraz przyprawy. Poddusić chwilę i przełożyć do garnka z bulionem. Gotować na wolnym ogniu dość krótko. Dodać&amp;nbsp; wypłukaną zieloną soczewicę i po 5 minutach czerwoną oraz pomidory. Gotować 15 minut. Dodać ciecierzycę z puszki i ewentualnie fasolę, zagotować i&amp;nbsp; jeśli trzeba&amp;nbsp; doprawić oraz dodać sok cytrynowy (lub limonkowy). Dołożyć połamany na drobne kawałki makaron i gotować jeszcze 3 minuty. Podawać posypane pietruszką lub kolendrą i plasterkami cytryny. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Przepis dodaję do durszlakowej akcji&amp;nbsp; &lt;i&gt;&lt;b&gt;Festiwal Kuchni Arabskie&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;j pod patronatem &lt;a href="http://filozofiasmaku.blogspot.com/2011/01/festiwal-kuchni-arabskiej-zaproszenie.html" linkindex="19"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Filozofii Smaku&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* &lt;i&gt;Podstawowym surowcem użytym do produkcji Quorn jest grzyb Fusarium  Venenatum oraz białko jajka - więc weganie raczej nie mogą go używać - a szkoda;)&amp;nbsp; Quorn jest niezwykle popularny w Wielkiej Brytanii i w  Irlandii - i od kilku lat również w Szwecji - w większych sklepach można kupić cała gamę produktów na nich  opartą, które w dodatku świetnie - stanowczo&amp;nbsp; lepiej od soi -imitują każdy niemal rodzaj mięsa w różnorodnych potrawach.&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-5461073514429981993?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/5461073514429981993/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=5461073514429981993&amp;isPopup=true' title='10 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/5461073514429981993'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/5461073514429981993'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/02/marokanska-harira-w-wersji.html' title='Marokańska harira w wersji wegetariańskiej'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TU7QrLDocCI/AAAAAAAACUc/HlrgTs-9p14/s72-c/harira.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-3571157044668141229</id><published>2011-02-05T16:37:00.003+01:00</published><updated>2011-02-08T22:40:16.913+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki z bakaliami'/><title type='text'>Muffinkowa góra :)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_rkV3NDftEYw/TU1t9Kcyw-I/AAAAAAAABDY/3oc6VkkuLQw/s1600/DSC_0040_2011-02-05_5081.JPG" imageanchor="1" linkindex="20" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://1.bp.blogspot.com/_rkV3NDftEYw/TU1t9Kcyw-I/AAAAAAAABDY/3oc6VkkuLQw/s400/DSC_0040_2011-02-05_5081.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Strasznie zaniedbałam naszego bloga, jakby nie Lidka to pewnie byśmy już nie miały żadnych czytelników... Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy tu zaglądają :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja baaaaardzo rzadko produkuję słodkie wypieki, desery itp, z tej  prostej przyczyny, że my prawie nie jadamy słodyczy. Piekę tylko wtedy,  gdy mamy gości. I zwykle są to lekkie ciasta owocowe, ew. muffinki,  które dietetyczne ani lekkie bynajmniej nie są, ale za to są proste,  smaczne i wygodne do zabrania jako prowiant na drogę, a właśnie czegoś  takiego dziś potrzebowałam.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_rkV3NDftEYw/TU1r4oGZWMI/AAAAAAAABDU/WEzfDTPmefE/s1600/DSC_0036_2011-02-05_5077.JPG" imageanchor="1" linkindex="21" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_rkV3NDftEYw/TU1r4oGZWMI/AAAAAAAABDU/WEzfDTPmefE/s400/DSC_0036_2011-02-05_5077.JPG" width="277" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przepis zmałpowany od &lt;a href="http://zielenina.blogspot.com/2011/02/kto-zjad-moja-mufinke.html" linkindex="22"&gt;Zieleniny&lt;/a&gt;, nie miałam mąki razowej więc dałam zwykłą, a zamiast orzechów włoskich i daktyli dałam mieszankę bakaliową, w której były różne suszone owoce i kilka gatunków orzechów. Poza tym trzymałam się przepisu, w myśl zasady, że dobrego nie należy poprawiać ;)&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #274e13;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Czyli cytuję za źródłem: &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;Na 12 sztuk standardowej wielkości:&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="color: #274e13;"&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;200 g mąki pszennej&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;100 g mąki pszennej razowej&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;łyżka przyprawy do piernika&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;szczypta soli&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;opcjonalnie 60 g brązowego cukru&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;4 łyżki wiórków kokosowych&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;50 g&amp;nbsp;płatków&amp;nbsp;migdałowych&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;100 g posiekanych grubo daktyli&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;100 g orzechów włoskich połamanych na spore kawałki&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;2 dojrzałe banany, rozgniecione widelcem&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;2 jajka&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;2 łyżki miodu&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;60 g masła, rozpuszczonego&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;125 g jogurtu/mleka/maślanki&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;Piekarnik nagrzewamy do 210 stopni.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;W  misce mieszamy suche składniki; mąki z proszkiem do pieczenia, solą,  cukrem, przyprawą, wiórkami kokosowymi, płatkami migdałowymi, orzechami i  daktylami. Rozpuszczamy masło, dodajemy miód, mieszamy aż się połączą.  Jajka ubijamy delikatnie z jogurtem. Wlewamy mokre&amp;nbsp;składniki&amp;nbsp;do suchych,  dodajemy rozgniecione banany, mieszamy ciasto łyżką tylko do  połączenia&amp;nbsp;składników. Nakładamy do formy lub indywidualnych foremek  (używam silikonowych), wkładamy do piekarnika i pieczemy ok. 20 minut  lub do suchego patyczka. Studzimy na kratce.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: #274e13; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13;"&gt;&lt;i&gt;Smacznego!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-3571157044668141229?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/3571157044668141229/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=3571157044668141229&amp;isPopup=true' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/3571157044668141229'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/3571157044668141229'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/02/muffinkowa-gora.html' title='Muffinkowa góra :)'/><author><name>Monika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02670678791710127942</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_rkV3NDftEYw/TU1t9Kcyw-I/AAAAAAAABDY/3oc6VkkuLQw/s72-c/DSC_0040_2011-02-05_5081.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-9182011158143553444</id><published>2011-02-04T23:07:00.005+01:00</published><updated>2011-02-05T17:37:25.982+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przystawki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pieczarki faszerowane z pomidorkami'/><title type='text'>Wersja kolejna zapiekanych faszerowanych pieczarek - tym razem z pomidorkami</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TUx1rI71_sI/AAAAAAAACUY/HFqZFo9h6M0/s1600/pieczarki+z+pomidorkami+1.jpg" imageanchor="1" linkindex="18" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TUx1rI71_sI/AAAAAAAACUY/HFqZFo9h6M0/s400/pieczarki+z+pomidorkami+1.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze pieczarki możecie zobaczyć&lt;a href="http://pieczemytuitam.blogspot.com/search/label/Pieczarki%20faszerowane%20serem%20i%20zio%C5%82ami" linkindex="19"&gt; tutaj&lt;/a&gt;. Tym razem zrobiłam mały "update", który okazał się na tyle warty grzechu, żeby warto było tę wersję zaprezentowac na blogu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Pieczarki faszerowane z pomidorkami i ziołami:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul class=" "&gt;&lt;li&gt;8 sporych pieczarek równej wielkości&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szalotka, drobno posiekana&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ząbek czosnku, wyciśnięty &lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt; kilkanaście pomidorków koktailowych&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 g sera pleśniowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka utartego parmezanu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka łyżek bazylii i pietruszki&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul class=" "&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TUx1puX2R5I/AAAAAAAACUU/CDCFMP9hm8o/s1600/pieczarki+z+pomidorkami+2.jpg" imageanchor="1" linkindex="20" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TUx1puX2R5I/AAAAAAAACUU/CDCFMP9hm8o/s320/pieczarki+z+pomidorkami+2.jpg" width="262" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;i&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie: &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obrać pieczarki i odciąć trzonki.   Posiekać je drobno, lub utrzeć, i poddusić chwilę razem z czosnkiem i szalotką.   Wymieszać z&amp;nbsp; z serem i ziołami i nałożyć&amp;nbsp; farsz do kapeluszy   pieczarek. Do każdego kapelusza wcisnąć połówkę pomidorka i posypać parmezanem oraz bazylią. Pozostałe pomidorki położyć tu i tam w naczyniu, posolić i posypać bazylią.&amp;nbsp; Zapiekać w temperaturze 180 stopni ok. 20 minut.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podawać z grzankami i sałatą.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Bardzo proste i szybkie danie, z którego  jestem niezmiernie zadowolona i weszło już na stałe do naszego  domowego repertuaru. I&amp;nbsp; jest to też, od jakiegoś czasu - bardzo sympatycznie przez gości przyjmowana przystawka. Polecam.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;PS. Faszerowane pieczarki to tak trochę retro, lata 70-te, ale warto je wyciągnąć z lamusa i trochę się z nimi pobawić, moim zdaniem ;-) &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-9182011158143553444?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/9182011158143553444/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=9182011158143553444&amp;isPopup=true' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/9182011158143553444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/9182011158143553444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/02/wersja-kolejna-zapiekanych.html' title='Wersja kolejna zapiekanych faszerowanych pieczarek - tym razem z pomidorkami'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TUx1rI71_sI/AAAAAAAACUY/HFqZFo9h6M0/s72-c/pieczarki+z+pomidorkami+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-5568276316948866132</id><published>2011-02-01T23:18:00.006+01:00</published><updated>2011-02-02T10:41:44.651+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Włochy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pasta i pesto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Makaron'/><title type='text'>Rocznica i klasyka czyli pasta &amp; pesto</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uświadomiłam sobie kilka dni temu, że &lt;b&gt;&lt;i&gt;Na 4 ręce&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; właśnie dzisiaj kończy swój pierwszy rok w blogosferze. Rozpoczynając blogowanie zupełnie nie miałam pojęcia jak to się potoczy i rozwinie. Okazało się, że znakomicie - mamy grono sympatycznych czytelników i wiele spontanicznych odwiedzin - nigdy nie przypuszczałam, że aż ponad 25 tysięcy osób zajrzy na naszą stronę, a jednak tak właśnie się stało. Mam nadzieję, że będziecie dalej tu zaglądać i przede wszystkim zostawiać komentarze,&amp;nbsp; ponieważ właśnie interakcja z czytelnikami jest szalenie istotna i w pewnym sensie współtworzy blog. Tak więc w swoim i Moniki imieniu dziękuję za wszystkie odwiedziny i wszystkie pozostawione przez Was miłe słowa. Rozpoczynamy niniejszym rok drugi - mam nadzieję równie ciekawy jak ten, który minął. Zapraszamy na ciąg dalszy :)&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;blockquote&gt;******&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TUh-qbwv_7I/AAAAAAAACUA/NuB1-9dlIXc/s1600/pesto+1.jpg" imageanchor="1" linkindex="219" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="326" src="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TUh-qbwv_7I/AAAAAAAACUA/NuB1-9dlIXc/s400/pesto+1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A teraz wróćmy do kuchni. Jakiś czas temu świętowano w świecie blogów dzień kuchni włoskiej i zadaniem na ten rok było przygotowanie oryginalnego pesto. Oczywiście się zagapiłam i nie zdążyłam, no ale nadrabiam to tu i teraz. Niestety nie mam drewnianego tłuczka do moździerza - a przeczytałam w wielu miejscach, że właśnie taki powinien być użyty - no ale dobrze, że mam moździerz;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie liczyłam też zbyt dokładnie listków bazylii - a podobno jest generalna zasada, że na każde 30 listków powinien przypadać ząbek czosnku - niemniej trzymałam się jednak dość ściśle przepisu. To chyba całkiem nieźle ;) Moich listków było na pewno co najmniej 120.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TUiAoNVb-lI/AAAAAAAACUE/wp-gSw6tTOA/s1600/pesto+2.jpg" imageanchor="1" linkindex="220" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="375" src="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TUiAoNVb-lI/AAAAAAAACUE/wp-gSw6tTOA/s400/pesto+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Pesto alla Genovese:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;5 pęczków bazylii (1 szklanka)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;20 g orzeszków pinii&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól gruboziarnista&lt;/li&gt;&lt;li&gt;25 g startego sera pecorino&lt;/li&gt;&lt;li&gt;25 g tartego parmezanu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2-3 łyżki oliwy extra vergine jak najlepszej jakości.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bazylię umyć i zostawić do osuszenia, następnie wraz z grubo pokrojonym czosnkiem,&amp;nbsp; solą i orzeszkami ucierać w moździerzu aż do uzyskania stosunkowo gładkiej masy. Pod koniec dodać powoli oliwę i sery. Wymieszać dokładnie. Przechowywać w lodówce zalane oliwą do 1 tygodnia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TUiEGUpufrI/AAAAAAAACUI/bxy3mCeSKq4/s1600/pasta+z+pesto.jpg" imageanchor="1" linkindex="221" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="285" src="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TUiEGUpufrI/AAAAAAAACUI/bxy3mCeSKq4/s400/pasta+z+pesto.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pesto robione w możdzierzu ma zupełnie inną konsystencję niż robione w malakserze czy za pomocą blendera - nie jest takie gładkie. Ale smakuje jednak inaczej i jednak chyba lepiej, a poza tym przyjemnie się je uciera za pomocą starego, dobrego moździerza.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;A potem tylko ugotować makaron - ugotowałam linguine - wymieszać z pesto, posypać parmezanem i pyszna kolacja gotowa.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-5568276316948866132?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/5568276316948866132/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=5568276316948866132&amp;isPopup=true' title='18 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/5568276316948866132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/5568276316948866132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/02/rocznica-i-klasyka-czyli-pasta-pesto.html' title='Rocznica i klasyka czyli pasta &amp; pesto'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TUh-qbwv_7I/AAAAAAAACUA/NuB1-9dlIXc/s72-c/pesto+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-2062624848377943433</id><published>2011-01-31T22:17:00.001+01:00</published><updated>2011-01-31T23:25:04.773+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Amerykańska zupa z kukurydzy z bekonem'/><title type='text'>Amerykańska zupa z kukurydzy z bekonem</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Historia gotowania tej zupy przeze mnie ma dobrych kilka lat. Pierwszy raz usłyszałam, a raczej przeczytałam o niej w relacji z parapetówki jednego z naszych przyjaciół - już wtedy mnie zainteresowała. Wyżej wymieniony przyjaciel gościł u nas w Sztokholmie i na jedną z kolacji zaproponował właśnie tę zupę przeciw czemu oczywiście nie protestowaliśmy. Zupa nam smakowała, ale jakoś byliśmy nieuważni i nie zanotowaliśmy szczegółów jej przygotowywania. Po jakimś czasie poprosiłam M. o podanie mi przepisu na nią, na co on odpowiedział: &lt;i&gt;ależ LidKo masz przecież tę książkę z której pochodzi przepis&lt;/i&gt;. Miał na myśli&amp;nbsp; &lt;i&gt;&lt;b&gt;"Zupy"&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; z cudownej serii Könemann&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;b&gt; Le Cordon Blue&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. Książkę mam i przewertowałam ją oczywiście z 15 razy w poszukiwaniu tegoż właśnie przepisu - daremnie. Ponowiłam więc prośbę o przepis i okazało się, że jest rzeczywiście w tej serii,&amp;nbsp; ale w częśći poświęconej ziemniakom, której akurat nie mam.&amp;nbsp; No nic w końcu przepis dostałam i przyszedł czas na moją wersję* tej właśnie zupy. Nie wiem co prawda dlaczego jest to amerykańska zupa - z powodu kukurydzy? - ale mniejsza z tym - jest pyszna.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TUcU7saHDdI/AAAAAAAACT8/mlyUs1_mYy0/s1600/kukurydziana1.jpg" imageanchor="1" linkindex="17" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="223" src="http://4.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TUcU7saHDdI/AAAAAAAACT8/mlyUs1_mYy0/s400/kukurydziana1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Na 4 osoby:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;140 g bekonu, jak najchudszego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3-4 ziemniaki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;400 g ziaren kukurydzy- u mnie mrożona&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 l bulionu warzywnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łodygi selera naciowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól &amp;amp; pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kurkuma dla ładniejszego koloru ;)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pietruszka lub kolendra&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zrumienić pokrojony&amp;nbsp; bekon i część odłożyć na papierowy ręcznik. Lekko podrumienić pokrojone ziemniaki i seler. Dodać bulion i kukurydzę. Gotować do momentu gdy ziemniaki będą miękkie (ok. 10 min.). Wyjąć trochę ziemniaków z kukurydzą i odłożyć na bok. Zmiksować resztę. Dodać odłożone ziemniaki i kukurydzę. Podawać posypane odsączonym z nadmiaru tłuszczu bekonem i ulubioną zieleniną.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;* &lt;i&gt;W oryginalnym przepisie jest boczek, który zawsze zastępuję bekonem. Nie ma czosnku i selera a ja uważam, że czosnek podnosi smak wszystkiego;) więc prawie nie gotuję bez niego - a seler mi bardzo tu pasował. No i w oryginale zupa nie jest miksowana - ja bardzo często miksuję część a część składników dodaję potem - bardzo lubię kremowe zupy, ale jest też przyjemnie w coś się wgryźć momentami.&amp;nbsp; To były moje zmiany, więc dlatego używam zwrotu moja wersja. &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-2062624848377943433?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/2062624848377943433/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=2062624848377943433&amp;isPopup=true' title='11 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/2062624848377943433'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/2062624848377943433'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/01/amerykanska-zupa-z-kukurydzy-z-bekonem.html' title='Amerykańska zupa z kukurydzy z bekonem'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TUcU7saHDdI/AAAAAAAACT8/mlyUs1_mYy0/s72-c/kukurydziana1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-6698706952409916698</id><published>2011-01-25T06:43:00.000+01:00</published><updated>2011-01-25T21:13:00.832+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Beszamel serowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dania mięsne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prosty sos pomidorowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zapiekane muszle z farszem mięsnym'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Makaron'/><title type='text'>O przewadze lumaconi nad cannelloni i lasange ;)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Zawsze mi się podobały takie duże muszle makaronowe, ale jakoś do tej pory ich nie przygotowywałam. Teraz wiem, że na pewno będę je robić częściej, tym bardziej, że uwielbiamy wszyscy zapiekane makarony. Poza tym dużo łatwiej nadziewa się muszle niż na przykład cannelloni i zdecydowanie łatwiej nakłada gotowe&amp;nbsp; porcje niż w przypadku lasagne. Czyli jednym słowem same zalety ;) Kupiłam muszle w trzech kolorach (lumaconi tricolori), jakoś najładniej do mnie przemawiały. Następnym razem zrobię je pewnie w wersji wegetariańskiej lub po prostu innej.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TT3SXwwXviI/AAAAAAAACTs/GZat-RniEto/s1600/muszle+1.jpg" imageanchor="1" linkindex="19" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="288" src="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TT3SXwwXviI/AAAAAAAACTs/GZat-RniEto/s400/muszle+1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Zapiekane lumaconi na 4-6 osób:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;18 muszli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;400 g mięsa wołowego mielonego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 szalotki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g bekonu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść suszonych pomidorów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ostra czerwona papryczka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól, pieprz, pietruszka, tymianek lub inne ulubione zioła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki koncentratu pomidorowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 ml białego sosu serowego*&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 ml sosu pomidorowego**&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50-70&amp;nbsp; parmesanu&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TT3YHJzEv5I/AAAAAAAACTw/XIHzmTMbQYs/s1600/muszle+2.jpg" imageanchor="1" linkindex="20" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="353" src="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TT3YHJzEv5I/AAAAAAAACTw/XIHzmTMbQYs/s400/muszle+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Sposób wykonania:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mięso obsmażyc na oliwie, dodać sól i pieprz. Drobno pokrojony bekon usmażyć, dodać do niego pokrojone szalotki&amp;nbsp; i wyciśnięty czosnek. Wymieszać mięso z bekonem i cebulą, dodać pokrojone drobno suszone pomidory, pokrojoną papryczkę, koncentrat pomidorowy i przyprawy. Ponieważ lubię ostre rzeczy dodałam jeszcze trochę chili.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Muszle ugotować al dente w osolonej wodzie z odrobiną oliwy. Odcedzić i przelać zimną wodą, żeby się nie sklejały.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do każdej muszli nałożyć odpowiednią ilość nadzienia. Formę żaroodporną posmarować oliwą, nałożyć sos pomidorowy, ułożyć na nim nadziane muszle. Każdą polać serowym beszamelem i posypać parmezanem i jakimś ziołem. Zapiekać 10 minut pod folią alumioniową i 10 minut odkryte w temperaturze ok. 200 stopni. Podać i delektować się.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;* Serowy beszamel 600 ml, czyli ok. 4 porcji:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="color: #444444;"&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;600 ml mleka&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;1 listek laurowy&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;kilka ziaren czarnego pieprzu&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;szczypta gałki muszkatołowej&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;ok. 60 g mąki&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;ok. 60 g masła&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;sól i pieprz&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;ok. 50 g utartego parmezanu, gruyere lub innego "wyraźnego" sera.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ol&gt;&lt;li style="color: #444444;"&gt;&lt;i&gt;Wlać mleko do garnka o grubym dnie dodać liść laurowy, ziarenka pieprzu i gałkę i gotować na średnim ogniudoprowadzając do wrzenia. Zdjąć z ognia, przykryć i odstawić na 10 min. Przecedzić do innego naczynia. &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="color: #444444;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;Roztopić masło, wsypać mąkę i podgrzewać na małym ogniu około minuty mieszając. Mąka nie może zbrązowieć.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="color: #444444;"&gt;&lt;i&gt;Zdjąć garnek z ognia i stopniowo, cały mieszając dolewać mleko. Następnie postawić garnek na małym ogniu i ostrożnie zagotować - po czym gotować ok. 2 minut - sos ma być gładki i gęsty. Doprawić solą i pieprzem.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i style="color: #444444;"&gt;Dodać utarty ser i wymieszać ponownie.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;&lt;i&gt;** Szybki sos pomidorowy ok. 400 ml:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="color: #444444;"&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt; kartonik dobrych pomidorów pelati ok. 400 g&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;1 ząbek czosnku, ewentualnie cebula bardzo drobno pokrojona&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;sól, pieprz, bazylia, pietruszka i oregano według uznania. &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;i style="color: #444444;"&gt;Zeszklić cebulę, dodać wyciśnięty czosnek i przyprawy. Dodać pokrojone pomidory i pogotować kilka minut. &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-6698706952409916698?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/6698706952409916698/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=6698706952409916698&amp;isPopup=true' title='12 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/6698706952409916698'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/6698706952409916698'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/01/o-przewadze-lumaconi-nad-cannelloni-i.html' title='O przewadze lumaconi nad cannelloni i lasange ;)'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TT3SXwwXviI/AAAAAAAACTs/GZat-RniEto/s72-c/muszle+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-9053443196161932800</id><published>2011-01-19T23:02:00.002+01:00</published><updated>2011-01-20T20:21:16.857+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dania mięsne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fricassé z cielęciny  pora i suszonych pomidorów'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na szybko'/><title type='text'>Fricassé z cielęciny, pora i suszonych pomidorów</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po zrobieniu sznycli po szwajcarsku - których zdjęcia nie udało mi się zrobić, gdyż zostały natychmiast pochłonięte - został mi nieduży kawałek dobrej cielęciny. Ten nieduży kawałek miał stanowić bazę dla obiadu , który wystarczy dla 3 osób. Do pomocy wzięłam dorodnego pora, niezbędnego w mojej kuchni czosnku, garść suszonych pomidorów, oraz trochę świeżych ziół. I w 15 minut obiad był gotowy:. Nie bardzo wiedziałam jak to nazwać, ale ponieważ jakoś nie lubię słowa &lt;i&gt;&lt;b&gt;potrawka&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;, więc wybrałam ładniej brzmiące francuskie słowo &lt;b&gt;&lt;i&gt;fricassé&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;. Jeśli użyłam tej nazwy w sposób niewłaściwy, mam nadzieję, że ktoś życzliwy mnie poprawi ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TTdV_vyDQxI/AAAAAAAACLU/pKH3Q0HpLQg/s1600/cielecina+na+patelni.jpg" imageanchor="1" linkindex="19" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="222" src="http://4.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TTdV_vyDQxI/AAAAAAAACLU/pKH3Q0HpLQg/s400/cielecina+na+patelni.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;i&gt;&lt;b&gt;3 porcje&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;300 g ładnej cielęciny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 duży por&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5-6 suszonych pomidorów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka łyżek creme fraiche&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 ml śmietanki 15%&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól &amp;amp; pieprz, bazylia, oregano, pietruszka wg. uznania&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki oliwy&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TTdV-9O6-gI/AAAAAAAACLQ/7De1M8leEyI/s1600/cielecina+z+gniotkami.jpg" imageanchor="1" linkindex="20" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="272" src="http://4.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TTdV-9O6-gI/AAAAAAAACLQ/7De1M8leEyI/s400/cielecina+z+gniotkami.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Cielęcinę&amp;nbsp; pokroić na cienkie plastry, a następnie prawie posiekać na małe kawałki. Posolić i popieprzyć i bardzo szybko podsmażyć na rozgrzanej oliwie i odłożyć . Umytego pora pokroić i poddusić kilka minut, dodać pokrojone suszone pomidory oraz wyciśniety czosnek. Dodoć creme fraiche i śmietankę oraz odłożone uprzednio mięso. Wymieszać całość dokładnie i dusić chwilkę razem nie doprowadzając do zagotowania. Dodać drobno pokrojone zioła i ewentualnie doprawić według uznania.&lt;i&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;Gotowe! Podałam z&amp;nbsp; ziemniaczanymi gniochi, ale nie własnej roboty&lt;i&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; - &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;15 minut to za mało na ich utoczenie&lt;i&gt;&lt;b&gt; ;)&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-9053443196161932800?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/9053443196161932800/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=9053443196161932800&amp;isPopup=true' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/9053443196161932800'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/9053443196161932800'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/01/fricasse-z-cieleciny-pora-i-suszonych.html' title='Fricassé z cielęciny, pora i suszonych pomidorów'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TTdV_vyDQxI/AAAAAAAACLU/pKH3Q0HpLQg/s72-c/cielecina+na+patelni.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-8042407383221817400</id><published>2011-01-17T20:27:00.002+01:00</published><updated>2011-01-18T00:51:02.914+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zrazy wołowe zawijane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dania mięsne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Zrazy wołowe zawijane...pyszne :)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wołowe zrazy zawijane to jedno z moich ulubionych zimowych, polskich&amp;nbsp; dań. Bardzo długo nie robiłam ich sama i do debiutu doszło gdy grupa moich kolegów z pracy - pochodzących z różnych krajów - postanowiła zorganizować kolację prezentującą nasze kuchnie narodowe. Byłam jedną z osób na które wypadło zrobienie dania głównego. Postanowiłam zaprezentować właśnie zrazy z kaszą gryczaną i gdzieś w sieci znalazłam przepis, który mi przypadł do gustu. Niestety nie mogę podać źródła, ponieważ strona jest już nie do odnalezienia, a i przepis został z upływem lat zmodyfikowany i to mocno. Zresztą każdy ma swój najlepszy przepis i niech tak będzie;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div id="skladniki"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TTLR07x7pwI/AAAAAAAACLI/d_E3p0zALW8/s1600/zrazy.jpg" imageanchor="1" linkindex="217" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="362" src="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TTLR07x7pwI/AAAAAAAACLI/d_E3p0zALW8/s400/zrazy.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Zrazy wołowe zawijane:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;800 g rostbefu wołowego w cienkich plastrach&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 g chudego wędzonego bekonu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3-4 ogórki konserwowe lub odpowiednia ilość korniszonów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2-3 średnie cebule&lt;/li&gt;&lt;li&gt;masło lub oliwa do smażenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżeczki musztardy Dijon&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3-4 łyżki pasztetu np. z dzika&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przyprawy: sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie i inne&lt;/li&gt;&lt;li&gt;małe wykałaczki lub nitka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść suszonych prawdziwków&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka suszonych pomidorów (opcjonalnie)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 ml śmietany &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="printButt"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja kupuję mięso już przygotowane (tzw. lövbiff - czyli cieniutkie plastry odpowiedniej wołowiny), ale jeśli przygotowujecie mięso sami, należy je pokroić na plastry o ok. 1 cm grubości i rozbić.&amp;nbsp;                        &lt;/div&gt;&lt;h2&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TTSXGTno_aI/AAAAAAAACLM/wVpafIBlQXE/s1600/zrazy1.jpg" imageanchor="1" linkindex="218" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="258" src="http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TTSXGTno_aI/AAAAAAAACLM/wVpafIBlQXE/s320/zrazy1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt; Cebulę obrać&amp;nbsp; i pokroić w cienkie piórka,a ogórki w ćwiartki. Podobnie suszone pomidory. Płaty mięsa oprószyć solą i pieprzem i cienko posmarować musztardą i pasztetem (uwierzcie, że ten pasztet naprawdę znakomicie się sprawdza). Na  każdym płacie ułożyć plasterek bekonu, piórka cebuli, kawałek ogórka i kawałek pomidora.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasno  zwinąć i obwiązać nicią kuchenną lub spiąć wykałaczkami. Zrazy usmażyć na gorącym tłuszczu, rumieniąc je ze wszystkich stron. Podsmażone zrazy włożyć do rondla razem z pokrojoną w grube plastry cebulą i zalać bulionem grzybowym lub  wołowym tak, aby płyn przykrył mięso. Dodać listek laurowy, ziarenka  pieprzu i ziela angielskiego i dusić na małym ogniu, aż zrazy będą  miękkie.&amp;nbsp; Ja dałam do sosu też wodę, w której gotowały się grzyby i same grzyby drobno pokrojone.&amp;nbsp; Wyjąć zrazy i  usunąć&amp;nbsp; nici lub wykałaczki oraz wyjąc liście laurowe z sosu. Zmiksować sos i ewentualnie doprawić oraz dodać smietanę. Włożyć zrazy z powrotem i podgrzać. Podawać z kaszą gryczaną - u mnie obowiązkowa - lub z czym innym.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-8042407383221817400?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/8042407383221817400/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=8042407383221817400&amp;isPopup=true' title='10 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/8042407383221817400'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/8042407383221817400'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/01/zrazy-woowe-zawijanepyszne.html' title='Zrazy wołowe zawijane...pyszne :)'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TTLR07x7pwI/AAAAAAAACLI/d_E3p0zALW8/s72-c/zrazy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-2951296422935824207</id><published>2011-01-07T18:13:00.002+01:00</published><updated>2011-01-09T12:26:56.153+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='&quot;Kapuśniaczki&quot; z grzybami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>"Kapuśniaczki" z grzybami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis na ciasto kapuśniaczkowe pochodzi od &lt;a href="http://kaszaprodzekt.blogspot.com/2010/01/kapusniaczki-z-soczewica.html" linkindex="23"&gt;Quinomatorki, która prezentowała go zarówno na swoim blogu&lt;/a&gt; jak i w GP.&amp;nbsp; Chodziły za mną te kapuśniaczki od bradzo dawna. Miałam je zobić na Wigilię - właśnie z kapustą - ale los chciał inaczej i wigilijne przygotowania przechorowałam. Ale ponieważ co się odwlecze... przyszła w końcu pora na ich zrobienie, ale nie z kapustą tylko na pierwszy ogień z grzybami. Ja zrobiłam ciasto według przepisu Moniki zamieszczonego na naszym blogu &lt;a href="http://pieczemytuitam.blogspot.com/search/label/kapu%C5%9Bniaczki" linkindex="24"&gt;tutaj&lt;/a&gt;&amp;nbsp; (trochę zmienionego w stosunku do oryginału na blogu Quino).&amp;nbsp; Monika zrobiła prawdziwe kapuśniaczki, czyli z kapustą;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TSc-qbXN2FI/AAAAAAAAB4w/2IFn0np-KDg/s1600/kapusniaczki01.jpg" imageanchor="1" linkindex="25" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TSc-qbXN2FI/AAAAAAAAB4w/2IFn0np-KDg/s400/kapusniaczki01.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Ciasto na ok 16 kapuśniaczków: &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;400 g mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;15 g świeżych drożdży &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;ok. pół szklanki mleka&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;1 jajo, 1 żółtko&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka soli&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;2 łyżeczki cukru&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;1 jajko do posmarowania gotowych bułeczek&amp;nbsp;&lt;/i&gt; &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A teraz cytuję za Moniką jak zrobić ciasto:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Świeże drożdże rozetrzeć z cukrem i odrobiną mleka, poczekać aż  zabąblują, wlać do mąki, dodać resztę składników, wyrobić gładkie i  elastyczne ciasto, odstawić do wyrośnięcia (około godziny).&lt;br /&gt;Zagnieść, podzielić na 14-16 części, każdą rozwałkować, kłaść na dłoni,  nałożyć nadzienie, zlepić zakładając brzegi do środka, układać  zlepieniem do dołu na blasze wyłożonej silikonem lub papierem&lt;/i&gt;.&amp;nbsp; Ja co prawda ciasta nie wałkowałam, tylko po podzieleniu rozciągałam je i nakładałam farsz.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TSdD55vO52I/AAAAAAAAB40/xsoAZ457Pgg/s1600/kapusniaczki1.jpg" imageanchor="1" linkindex="26" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="292" src="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TSdD55vO52I/AAAAAAAAB40/xsoAZ457Pgg/s400/kapusniaczki1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Farsz grzybowy:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;600 g pieczarek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 cebule, poszatkowane&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 ząbki czosnku, wyciśnięte&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g ostrego sera żółtego (cheddar)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 jajka ugotowane na twardo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść suszonych prawdziwków&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól, pieprz, pietruszka&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obrane i utarte pieczarki udusić na patelni na maśle lub oliwie. Dodać czosnek, przyprawy i uduszoną cebulę. Wymieszać razem z utartym serem i rozgniecionymi jajkami oraz pokrojonymi, ugotowanymi prawdziwkami.&amp;nbsp; Nałożyć nadzienie i zlepione pierożki układać na blasze. Pozwolić im rosnąć jeszcze ok. 1 godziny. Gotowe kapuśniaczki posmarować rozbełatanym jajkiem i posypać czym się chce. U mnie odrobina soli w płatkach i papryki. Ciasto jest znakomite i bułeczki pysznie smakują z kubkiem czerwonego barszczu. Polecam gorąco :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-2951296422935824207?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/2951296422935824207/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=2951296422935824207&amp;isPopup=true' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/2951296422935824207'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/2951296422935824207'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/01/kapusniaczki-z-grzybami.html' title='&quot;Kapuśniaczki&quot; z grzybami'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TSc-qbXN2FI/AAAAAAAAB4w/2IFn0np-KDg/s72-c/kapusniaczki01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-5864725268100071038</id><published>2011-01-04T22:39:00.002+01:00</published><updated>2011-01-06T12:06:12.241+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przystawki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pasta z awokado i fety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dip z awokado'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Awokado'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='awokado z kawiorem'/><title type='text'>Awokado w podwójnej roli głównej</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najwyraźniej zaczął się sezon na awokado. Na początek chcę zaprezentować dwa moje ulubione, i jak zwykle super proste przepisy. Jeden na dip awokadowy - wariację na temat pasty kanapkowej prezentowanej &lt;a href="http://pieczemytuitam.blogspot.com/search/label/pasta%20z%20awokado%20i%20fety" linkindex="21"&gt;tutaj&lt;/a&gt; - drugi na prostą, lecz bardzo sympatyczną przystawkę. Zresztą obie propozycje znakomicie pasują jako przystawka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TSOAh2JhWnI/AAAAAAAABy4/HpAHTgVxERw/s1600/avocadochrupki.jpg" imageanchor="1" linkindex="22" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="272" src="http://2.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TSOAh2JhWnI/AAAAAAAABy4/HpAHTgVxERw/s400/avocadochrupki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Dip z awokado:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;3 dojrzałe awokado&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 2 wyciśnięte ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 dl creme fraiche lub gęstego jogurtu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g sera typu feta&lt;/li&gt;&lt;li&gt;świeże zioła np. bazylia, oregano, szałwia, pietruszka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ewentualnie kilka kropli sambal oelek. &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Awokado przeciąć na połówki, &amp;nbsp; wydrążyć i rozgnieść. Wymieszać z pozostałymi składnikami. Podawać z chipsami kukurydzianymi lub chipsami z chleba typu pita. Chlebki pita pokroić na trójkąty, posmarawać oliwą i podpiec chwilę w nagrzanym do 180 stopni piekarniku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;**************&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TSOCWFPSN1I/AAAAAAAABy8/HTUc6uGCFz8/s1600/avocadoentr%25C3%25A91.jpg" imageanchor="1" linkindex="23" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TSOCWFPSN1I/AAAAAAAABy8/HTUc6uGCFz8/s400/avocadoentr%25C3%25A91.jpg" width="276" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Awokado na przystawkę dla 4 osób:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;4 dojrzałe awokado przeciąć na połowki i wydrążyć zachowując skórkę. Miąższ awokado rozgnieść dokładnie widelcem lub praską i wymieszać z 200g creme fraiche i 1 rozgniecionym ząbkiem czosnku. Nałożyć masę do zachowanych skorupek. Tuż przed podaniem nałożyć po 1 łyzeczce czarnej ikry - np. &lt;i&gt;kaviar&lt;/i&gt; firmy ABBA na każdą połówkę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niezwykle proste, ale sprawdza się zawsze, a poza tym zajmuje tylko 5 minut. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W najbliższym czasie postaram się może zamieścić kilka przepisów na sałatki z awokado. Trzeba korzystać z sezonu:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Awokado, które kupujemy są najczęściej&amp;nbsp; niedojrzałe. Dojrzewanie można przyśpieszyć wkładając&amp;nbsp; do papierowej torebki owoc awokado wraz dojrzałym jabłkiem - wytwarzającym etylen -&amp;nbsp; i umieścić w temperaturze pokojowej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-5864725268100071038?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/5864725268100071038/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=5864725268100071038&amp;isPopup=true' title='13 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/5864725268100071038'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/5864725268100071038'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2011/01/awokado-w-roli-gownej-x-2.html' title='Awokado w podwójnej roli głównej'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TSOAh2JhWnI/AAAAAAAABy4/HpAHTgVxERw/s72-c/avocadochrupki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5935587865313040593.post-3989051370865704814</id><published>2010-12-25T17:56:00.000+01:00</published><updated>2010-12-25T17:56:58.426+01:00</updated><title type='text'>Pocztówka świąteczna :)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TRYiKWPq8dI/AAAAAAAAByk/bjyjzal0waQ/s1600/zyczenia.jpg" imageanchor="1" linkindex="326" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TRYiKWPq8dI/AAAAAAAAByk/bjyjzal0waQ/s400/zyczenia.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5935587865313040593-3989051370865704814?l=pieczemytuitam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/feeds/3989051370865704814/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5935587865313040593&amp;postID=3989051370865704814&amp;isPopup=true' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/3989051370865704814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5935587865313040593/posts/default/3989051370865704814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pieczemytuitam.blogspot.com/2010/12/pocztowka-swiateczna.html' title='Pocztówka świąteczna :)'/><author><name>LidKa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13559888680249031567</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/S_GS3LAlwPI/AAAAAAAABOU/as342zTWD88/S220/lidkaniewidoczna.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Nt62RTmn-Pk/TRYiKWPq8dI/AAAAAAAAByk/bjyjzal0waQ/s72-c/zyczenia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry></feed>
