sobota, 16 października 2010

Smażone zielone pomidory

Zielenina sobie wymyśliła, że podczas wakacji odda swojego bloga w ręce gości, skutkiem czego przez ostatnie dwa tygodnie pojawiały się na nim wpisy zaproszonych do zabawy blogowiczów. Ja zostałam poproszona o publikowanie tych gościnnych wpisów, ale też zaproszona do zabawy, więc dziś u Zieleniny ja gotowałam ;)

Tydzień temu kupiłam kilogram zielonych pomidorów, nie mając specjalnie pomysłu na ich przyrządzenie - no ale tak pięknie wyglądały, że musiałam wziąć. Poszukałam w sieci, wyszło, że można zrobić chutney, można sałatkę do słoików, ale przede wszystkim można je usmażyć. Zatem usmażyłam, w cieście kukurydzianym.
Zielone pomidory w cieście kukurydzianym

Na dwie porcje:

3 duże zielone pomidory
2 jajka
mąka kukurydziana
sól, pieprz, oliwa

Pomidory pokroić w plastry, posolić, popieprzyć, odstawić na chwilę. Z jajek i mąki zrobić ciasto, takie odrobinę bardziej gęste od naleśnikowego, maczać w nim plastry pomidorów, smażyć na rumiano na rozgrzanej oliwie.

Zjedliśmy bez żadnych dodatków, bo jakoś nie miałam pomysłu z czym by je podać - ale były bardzo smaczne! Wstyd pewnie, bo od lat hoduję pomidory w ogrodzie, a takich zielonych nigdy nie jadłam - ale to się zmieni, bo dzisiejsze danie na pewno będziemy powtarzać :)

8 komentarzy:

Paula pisze...

kolor tych pomidorów fantastycznie komponuje się z panierką :)

Karmel-itka. pisze...

kiedyś czytałam książkę pod tym przewrotnym tytułem "Smażone zielone pomidory".
niestety nigdy ich nie jadłam. jak smakują?

Monika pisze...

smakują zupełnie niepomidorowo ;), tak słodko-kwaśno, z przewagą kwaśnego, myślę, że bez dodatku ciasta, takie usmażone solo, byłyby dla mnie za cierpkie

Ewa Smaczniutkie.pl pisze...

Książkę mam, ale nigdy jeszcze nie próbowałam robić. Jest to dla mnie zaskakujące danie, ale wierzę że bardzo smaczne :)

telik pisze...

Zapraszam do zabawy, sczegóły w tym linku. http://kuchnianaplazy.blox.pl/2010/10/Kapusta-z-grzybami-i-10-ulubionych-rzeczy.html
Pozdrawiam telik

LidKa pisze...

Bardzo mi się podobają te placki, mam mąkę z ciecierzycy i chyba spróbuję ją wykorzystać w tym celu :)

LidKa pisze...

Aha, był też film o tym tytule, całkiem sympatyczny.

arek pisze...

No prosze - proste, pyszne, eleganckie! Musze zapamietac - bo troche zapomnialem o zielonych pomidorach. :)