czwartek, 23 września 2010

Liptauer - pasta z białego sera i korniszonów

Podpatrzona w książce "Pasty, kremy i dipy" Rosemarie Zehetgruber. Autorka nazwała tę pastę "liptauer", nie mam pojęcia czy słusznie, ale jakkolwiek ją zwać to jest pyszna, szczególnie dla takich maniaków past serowych jak ja i mój mąż ;)

  • pół cebuli, u mnie czerwona
  • 1 nieduży korniszon
  • mały ząbek czosnku
  • 4 kapary
  • szczypiorek
  • pół kostki (100 g) półtłustego sera białego
  • 2 łyżeczki kwaśnej śmietany
  • sól, pieprz, słodka papryka, chilli, kminek (u mnie grubo mielony)
  • pół łyżeczki musztardy


Ser utrzeć ze śmietaną, dodać drobno posiekaną resztę produktów i przyprawy, wymieszać i wcinać ze świeżymi bułeczkami, smacznego :)

Tak naprawdę liptauer jest to gatunek sera, o którym więcej tutaj,  pochodzącego  z niemieckiego regionu Liptov w Północnej Słowacji. Obecnie nazwa liptauer często oznacza pastę serową do smarowania chleba. W przepisach, które można znaleźć w blogosferze bazę tej pasty najczęściej stanowi bryndza.

Wersję liptauera z fasolą zaprezentowała na swoim blogu quinomatorka, a wolną improwizację w temacie można znaleźć u anoushki. Polecam obydwie.*

* Komentarz dodany przez Lidkę

10 komentarzy:

Kuchareczka pisze...

ojej, nigdy takiej nie próbowałam, a lubie zarowno ser, jak i ogórki. Jadłam z bialym serem inne, np. z pomidorami, papryka, ale takiej jeszcze nie :)

lashqueen (italia) pisze...

Bardzo fajna pasta. Niestety o twarogu mogę tylko pomarzyć.

Hankaskakanka pisze...

To są zdecydowanie moje smaki!

Anoushka pisze...

moje tez :)
wiec zapisz sobie, zeby duzo sera przywiezc na Sylwestra, bo jak widac milosnikow takich past bedzie duzo :D

zielenina pisze...

ooo fajne fajne :)

LidKa pisze...

Fajna bardzo, dla mnie bez kaparów. A poza tym to sobie zrobie, bo biały ser mam. O liptaurze pisała quino, ale ona robiła z fasoli:)

Anoushka pisze...

i ja tez robilam, ale widac mnie nie czytasz ;-p

LidKa pisze...

o rzeczywiście, doczytałam ;P
Jest tu: http://anoushkaencuisine-pl.blogspot.com/2010/03/troche-inna-pasta-rybna.html
Całkiem fajna, gdyby nie kozi twarożek:D może dlatego wyleciało mi z pamięci;)

Monika pisze...

Właśnie fasolowy liptauer Quino pamiętam, bo go robiłam i mi bardzo smakował, dlatego nazwy w odniesieniu do mojej pasty nie jestem pewna.

Ale tak w ogóle Liptauer to nazwa sera wiejskiego wytwarzanego w okolicy słowackiego miasta Liptowa. Ser ten wytwarzany jest z okruchów świeżej owczej bryndzy - tak przynajmniej piszą w książce, z której zaczerpnęłam przepis na pastę.

Karmel-itka. pisze...

nooo... zapowiada się ciekawie ;]